Czytelnia

Hineni - oto jestem...

Paul B. Sumner włącz .

Jak powinien zachować się człowiek, gdy przemawia doń żyjący Bóg? Jakąż odpowiedź można dać Stwórcy Wszechświata?

W pismach Starego Testamentu, Tanach, pojawia się wiele razy słowo "hineni" "Oto jestem". Gdy uważnie przyjrzymy się okolicznościom, w jakich słowo to było użyte w Tanach, stwierdzimy, iż jest ono wyrazem posłuszeństwa, któremu towarzyszy wiara i zaufanie. Kiedy Bóg zażądał od Abrahama złożenia w ofierze jego syna Izaaka, patriarcha rzeki: "Otom ja" (1 Mojż. 22 1). To samo słowo wypowiada Jakub w rozmowie z aniołem Bożym, a później także z samym Bogiem (1 Mojż. 31:11, 46:2). Kiedy Jakub daje swemu synowi Józefowi do wykonania zadanie, ten odpowiada: "Jestem gotów" (1 Mojż. 37:13). Tymi samymi słowy odpowiada Bogu Mojżesz na górze Synaj (1 Mojż. 3:4). Wiele lat później prorok Izajasz odważnie przyjmuje na siebie wobec Boga odpowiedzialność za swój naród, mówiąc: "Oto jestem, poślij mnie" (Iz. 6:8).

Tak więc "hineni" oznacza zaakceptowanie Bożej woli, gotowość do służby, nawet gdyby pociągała za sobą całkowite osamotnienie.

Istnieje jednak jeszcze inny aspekt znaczenia tego słowa. Mówi nam o tym nie kto inny, jak właśnie Izajasz. Jego prorocze słowa stawiają w nowym, jaśniejszym świetle wszystkie przytoczone wyznania mężów wiary. Izajasz podkreśla, że sam Bóg zwraca się do Izraela, stworzonego przez Siebie ludu, słowem "hineni": "Gdy... będziesz wolał, Pan cię wysłucha, a gdy będziesz krzyczał o pomoc, odpowie: Oto jestem!" (Iz. 58:9).

Ale to jeszcze nie wszystko. Tymi samymi słowami zwraca się Bóg także do nie-Zydów, do pogan, do narodów Świata, podkreślając wagę Swych słów przez powtórzenie: "Byłem przystępny dla tych, którzy o Mnie nie pytali, dałem się znaleźć tym, którzy Mnie nie szukali. Oto jestem, oto jestem, mówiłem do narodu, który nie był nazwany Moim imieniem" (1z. 65:1).

Jak reagujemy, gdy Bóg przybliża się do nas z pełnymi miłości słowami: "Spójrz, oto Ja jestem tutaj; co chcesz, bym dla ciebie uczynił?" Czy potrafimy docenić tę Bożą gotowość i otwartość na nasze potrzeby? Może nawet jesteśmy urażeni taką bezpośredniością Bożego wezwania. W pewnym sensie czujemy się wygodniej, kiedy Bóg jest daleko, gdy On nie ingeruje w nasze życie, gdy możemy  jak się nam wydaje ? czynić to, co się nam podoba. Może się zdarzyć, że na swój sposób oddajemy cześć Bogu, a nawet dajemy świadectwo swej pobożności, mówiąc: "hineni". W gruncie rzeczy jednak czujemy się nieswojo, gdy On przychodzi zbyt blisko. Wolimy traktować Boga jako abstrakcyjnego, nieosobowego, kontrolującego Wszechświat, lecz... nie nas. Nie możemy znieść Bożej pokory...

Sądzę, że ta właśnie pokora nie dawała spokoju Kefasowi (Piotrowi) w czasie Wieczerzy Paschalnej. Kiedy nadszedł moment, w którym wg przepisów Hagady - zebrani przy stole uczestnicy wieczerzy mieli obmyć ręce, Jezus wstał, wziął naczynie z wodą i ręcznik, po czym zaczął obmywać stopy swym uczniom. Czynność ta była zadaniem sług, a nie "mistrza ceremonii"; czegoś takiego nie przewidywał porządek Sederu. Kiedy więc Jezus podszedł do Kefasa, ten zaprotestował gwałtownie: - "Adoni, Ty miałbyś umywać nogi moje? Przenigdy nie będziesz umywał nóg moich!" W końcu jednak i on rzekł: "hineni". To przecież właśnie Piotr wyraził później gotowość oddania swego życia za Jezusa.

W postępowaniu Jezusa zobaczyć możemy postawę, jaką sam Bóg zajmuje wobec człowieka. "Ja jestem wśród was jako ten, który usługuje" (Łuk. 22:27). Przebywając z Jezusem ludzie uświadamiali sobie, jak bezwartościowa i nieuzasadniona jest ich człowiecza pycha. Fałszywa ludzka religijność rozpadała się w gruzy pod ciężarem Bożej pokory... Ale nie koniec na tym. Jezus powiedział bowiem, że to samo będzie miało miejsce w Królestwie Mesjańskim, kiedy Mesjasz - jako sprawujący władzę z ramienia Boga - zapanuje nad wszystkimi narodami na ziemi. Nawet wtedy, powiedział Jezus, Mesjasz "przepasze się i posadzi ich przy stole, i przystąpiwszy będzie im usługiwał" (Łuk. 12:37). Kiedy zwracamy się do naszego Stwórcy ze słowem "hineni", pamiętajmy, że to On pierwszy rzekł do nas "Żydów i nie-Żydów" -  "Oto jestem".

 

Paul B. Sumner

Adon - hebr. "Pan", Adoni - dosł. "Panie mój"  - Hineni hebr. "Oto jestem"

 

fShare
7