Czytelnia

Naprawdę myślisz, że możesz?

Szymon Lambert włącz .

Naprawdę myślisz, że możesz?

Jest to pytanie, które zadaję ludziom którym głoszę Dobrą Nowinę. Stawiam to pytanie niejako w odpowiedzi na ich wyobrażenie co do tego, jakie jest ich położenie względem Boga i prawa Bożego. Wielu z nich często uważa się z sprawiedliwych i zasługujących na to, by być po śmierci w niebie. Wielu wierzy, że ich dobre uczynki wpłyną na to gdzie spędzą wieczność, że czasem wystarczy jeszcze dla tych uczynków trochę „docierpieć” i sprawa rozliczenia z Panem Bogiem jest już załatwiona.
Wystarczy tylko „dobrze żyć”. Przecież nikogo nie zabili, nie kradną, chodzą do kościoła itd. W porównaniu z innymi, z tymi, którzy czynią rzeczy naprawdę niegodziwe, mogą uchodzić za ludzi wręcz świętych. Może się tak wydawać ale tylko wtedy, gdy przykładamy do tego ludzką miarę i kierujemy się ludzkimi standardami. Boże standardy są zupełnie inne.


W liście do Rzymian czytamy: Rzm. 3:23  „Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej”.
Ilu trzeba, aby byli wszyscy? Wszyscy, to znaczy że ja i Ty również. Wszyscy to cały świat. I za ten świat Bóg wydał swojego Syna na śmierć. Uczynił to z miłości do nas. Z miłości, której chyba nikt z nas nigdy nie będzie w stanie pojąć. W Ewangelii Jana 3: 16 zapisane są słowa:  „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.”
Tak właśnie umiłował Bóg wszystkich grzeszników. Dowodem miłości jest – Jezus – Jego śmierć za nas.

Kiedy tak rozmawiam i słyszę różne tłumaczenia, sposoby i drogi, które rzekomo prowadzą do życia wiecznego. Przytaczane są przykłady ludzi, którzy poświęcili swoje życie szczytnym celom, co ma im zapewnić „życie w niebie”. Kiedy padają stwierdzenia, że „ja mogę”, wtedy zadaję pytanie: Co w Twoim życiu jest najcenniejsze - co mógłbyś ofiarować Bogu aby być w niebie? Wymień chociaż jedną cnotę. (za Wikipedią: Cnota (łac. virtus, gr. "ρετ" – areté ) – ugruntowana, stała etyczna dyspozycja człowieka gotowego posługiwać się swoimi władzami moralnymi - rozumem, wolą i zmysłami - do postaw i konkretnych czynów zgodnych z dobrem etycznym. Cnota jest trwałą sprawnością moralną osoby, dzięki której przestrzeganie zasad moralnych staje się łatwe. Osoba jest w tym pewna - nawet wobec okoliczności niesprzyjających. Bycie kimś prawym, wiernym dobru moralnemu sprawia człowiekowi, który posiadł cnoty, wewnętrzną przyjemność.)


Możesz wymienić ich wiele. Możesz też nie mieć nic więcej poza cnotami. Posłuchaj więc słów zapisanych w Księdze Izajasza  64:6  „I wszyscy staliśmy się podobni do tego, co nieczyste, a wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona, wszyscy więdniemy jak liść, a nasze przewinienia porywają nas jak wiatr.”
„Wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona”, a człowiek chce je wynosić przed Boga niejako jako okup za własną duszę. Jako coś cennego, wystarczającego.

Standardy postawione przez Boga są odmienne od ludzkich. Mówią jasno, że choćbyś przodował w samych dobrych cnotach, choćby na Twoje życie składało się mnóstwo dobrych uczynków, to twój stan jest nadal taki sam. Jesteś w takim samym położeniu jak każdy inny człowiek, gdyż „wszyscy zgrzeszyli” a „zapłatą za grzech jest śmierć”


Apostoł Paweł o tym wiedział, teraz wiesz i Ty.
Gal 2:16  „Wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.”
Czy nadal uważasz, że sam możesz zasłużyć na niebo?

Rzym 6:23   „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.”

V Mojż.  30:19-20  "Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię. Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo, miłując Pana, Boga twego, słuchając jego głosu i lgnąc do niego, gdyż w tym jest twoje życie i przedłużenie twoich dni...”

Wybierz życie w Jezusie Chrystusie przez wiarę w Jego dzieło, a nie wiarę we własne możliwości.

Prz. 16:25  „Niejedna droga zda się człowiekowi prosta, lecz w końcu prowadzi do śmierci.”

Pan Jezus powiedział:
Jan 14:6  „...Ja jestem droga i PRAWDA i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie”

 

Szymon Lambert

 

Polecam krótkie Video - Dlaczego Jezus? - KLIKNIJ

 

_________________________

Kościół Pana Jezusa Chrystusa w Mikołajkach
 






 

fShare
0