Czytelnia

Obliczyć koszty

Jakub włącz .

Łuk. 14:28 (UBG) - Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, najpierw nie usiądzie i nie obliczy wydatków, czy mu wystarczy na ukończenie?

Słowa te rozumiem tak: zanim człowiek podejmie decyzję o przystąpieniu do Królestwa Bożego powinien najpierw rozważyć, czy gotów jest oddać na rzecz Królestwa to, czego Królestwo wymaga. A czego wymaga? To trudne, ale:

Łuk. 14:26-27
(26)  Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, a nawet swego życia, nie może być moim uczniem.
(27)  Kto nie niesie swego krzyża, a idzie za mną, nie może być moim uczniem.

Wersety te stanowią bezpośredni kontekst paraboli o wieży i wskazują na jej sens. Jeśli rodzina staje na przeszkodzie służenia Chrystusowi, chrześcijanin musi "mieć ją w nienawiści" (hiperbola), to znaczy musi zachować wierność Jezusowi kosztem rodziny. Nie musi tu chodzić o rodzinę niewierzącą jedynie. Gdy na rzymskich arenach umierali męczennicy, często mieli wybór: zaprzyj się wiary a zachowasz życie. Wielu z nich miało żony i dzieci. Wybór wierności Chrystusowi pociągał za sobą nie tylko ofiarę własną, ale też np. wdowieństwo i sieroctwo wierzących najbliższych, ich ból i ciężką doczesność. Pan naucza, że dla Królestwa trzeba być już na starcie gotowym na wszelkie koszty:

Łuk. 14:33 - Tak i każdy z was, kto nie wyrzeknie się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.

Ale niektórzy dają Panu odpór: nie muszę wyrzekać się wszystkiego, bo zbawiony jestem z łaski, za darmo. Chrystus naucza, że nie mogą być uczniami bez wyrzeczeń, oni - że mogą, bo łaska. Zamiast przyjąć jednoznaczne słowa Chrystusa, wolą żyć w przekonaniu, że apostoł Paweł przeczy swemu Panu. Cytują Pawła przeciw Chrystusowi. Przez dwie czy trzy błędnie rozumiane wypowiedzi Pawła eliminują ogrom nakazów tego samego Pawła i zarazem przykazania Chrystusa, które zapisał między innymi Łukasz - uczeń Pawła. Unieważniają Pismo przy pomocy Pisma. Próba wyjaśnienia im myśli Pawłowej kończy się na ogół niepowodzeniem. Problem leży w ich chceniu, które opowiada się za tym, co łechce ich uszy. Wolą wierzyć w to, że trwanie łaski jest wolne od jakichkolwiek Bożych warunków.

W ten sposób staje się jasne, że nikogo nie należy wprowadzać do Kościoła podstępem, jakimiś marketingowymi obietnicami wspaniałej doczesności w przyziemnym sensie. Przeciwnie, ludziom trzeba od początku podawać pełną Ewangelię, tak by mogli obliczyć koszty budowy "wieży" i podjąć świadomą decyzję. Okrawanie Ewangelii dla marketingu sprawia, że wielu wierzących chce realizować jedynie egoistyczne potrzeby, nie rozumiejąc, że priorytetem jest sprawa Boża, dobro Królestwa Chrystusowego. Tacy ludzie są jak ktoś, kto chce zbudować wieżę za drobne. Sądzi, że to możliwe, co czyni go pożałowania godnym. Zanim zrozumie powagę sytuacji, zanim się rozczaruje, wyrządzi Kościołowi wiele szkód. Co nie dziwi, skoro znalazł się w nim przez wprowadzenie w błąd.

Jakub

art. ze strony:  Refleksje ucznia Jezusa

____________________________

Kościół Pana Jezusa Chrystusa w Mikołajkach

 

 

fShare
0