Czytelnia

Ilustracja: wiara - roślina

Jakub włącz .


"Wiara więc jest ze słuchania, a słuchanie – przez słowo Boże" (Rz. 10:17, UBG).

Czy jednak samo słuchanie nauki ewangelicznej wystarczy?

Dz. 28:25-27, UBG: "Słusznie Duch Święty powiedział przez proroka Izajasza do naszych ojców: (26) Idź do tego ludu i mów: Słuchając, będziecie słyszeć, ale nie zrozumiecie, i patrząc, będziecie widzieć, ale nie zobaczycie. (27) Utyło bowiem serce tego ludu, stępiały ich uszy i zamknęli swe oczy, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, a sercem nie zrozumieli i nie nawrócili się, i żebym ich nie uzdrowił."


"Słuchając, będziecie słyszeć, ale nie zrozumiecie", i dlatego nie otrzymacie od Boga uzdrowienia - mówi prorok, dając nam przy okazji lekcję, że słuchanie bez zrozumienia nie daje uleczenia. Tego, że zrozumienie nauki ewangelicznej jest kluczowe, naucza Pan Jezus w podobieństwie o siewcy:

Mat 13:19.23, UBG: "(19) Gdy ktoś słucha słowa o królestwie, a nie rozumie, przychodzi zły i porywa to, co zostało zasiane w jego sercu. To jest ten posiany przy drodze (...). (23) A posiany na dobrej ziemi to ten, który słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon..."

Tyle o wierze w kontekście zrozumienia.

Warto znów pochylić się nad tematem wiary w kontekście uczynków. W poprawnym zrozumieniu tego zagadnienia może być pomocna poniższa ilustracja.

Otóż wiara chrześcijanina to jakby roślina zasadzona w ogrodzie króla, by radować go swym pięknem i wydawać owoce godne królewskiego stołu (Kol. 1:10; Rzym. 12:1; Flp 4:18; Hebr. 13:16). Także po to, by wzbudzać podziw dla niego u poddanych (Ef. 3:10; Mat. 5:16; Jana 15:8).

Czy żywa i zdrowa roślina to tylko korzeń? Nie, to także pień. Czy żywa i zdrowa roślina to jedynie korzeń i pień? Nie, to także liście i kwiaty oraz owoce. Właśnie dla kwiatów i owoców hoduje się rośliny. Najważniejsza jest jednak gleba. Glebą jest Jezus i Chrystusowe Słowo, korzeniem poznanie i zrozumienie tego Słowa. Pniem jest wewnętrzne przekonanie, a liśćmi, kwiatami i owocami są słowa i uczynki. Oto żywa roślina, oto wiara chrześcijanina.

Brak choćby jednego z tych elementów będzie kresem piękna i owocowania tej rośliny, a więc będzie kresem celu i sensu jej istnienia. Czy król zaprojektował i zasadził ją po to, by raziła swą bezużytecznością i szpeciła ogród? A może po to, by poddani szydzili z jego botanicznych umiejętności? Co zatem zrobi król z taką rośliną, jeśli w porę nie stanie się piękną i owocującą? I co zrobi z ogrodnikiem, czyli z wierzącym, który powinien swą wiarę odpowiednio dla Króla pielęgnować?

 

Artykuł pochodzi ze strony: http://refleksje-ucznia-jezusa.bloog.pl

 

- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach