Czytelnia

Skandal krzyża

Bartosz Sokół włącz .

"Panowie, co mam czynić, aby być zbawionym? A oni rzekli: uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony(...)" Dz. 16:31
"My zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo." 1 Kor. 1:23

Apostoł Paweł pisząc o "zgorszeniu" używa greckiego słowa "skandalon". Dlaczego krzyż Chrystusa głoszono wśród Żydów w atmosferze skandalu? Paweł poświęca temu pytaniu cały list do Galacjan.

W Galatach pojawili się ludzie, twierdzący, iż nie wystarczy sama wiara w Chrystusa. "To byłoby zbyt proste!" - stwierdzili. Zwiastując Ewangelię usiłowali przemycić niepostrzeżenie potrzebę obrzezania. Nie negowali zbawienia w Jezusie i zastępczej śmierci na krzyżu. Uznali jednak, iż potrzeba czegoś więcej. Sam szorstki, skrwawiony krzyż Chrystusa byłby zbyt prosty i zdumiewająco niewymagający. Skandalicznie kontrowersyjny i wyzywający. Skandalicznie niedopasowany do wierzeń tysięcy narodów! Oto całe pokolenia pogan składają krwawe i okrutne ofiary, ograniczając się stworzonymi przez siebie zasadami. Oto całe pokolenia Żydów przestrzegają prawa Mojżeszowego, upatrując w tym nadziei zbawienia. Cierpią ból obrzezania, żyjąc w surowej dyscyplinie skrupulatnie pilnują mojżeszowych nakazów. W pocie czoła i oparach wyrzeczeń pracują na swoje zbawienie! I właśnie wśród nich pewnego dnia pojawiają się ludzie głoszący skandaliczne przesłanie łaski i przebaczenia. "Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony!" "Uwierz! Po prostu uwierz! Oto w Chrystusie wypełnił się cały zakon! Uwierz, a to wystarczy!" Dla wielu pracujących na zbawienie, krzyż stał się oczywistym skandalem, godnym potępienia, religijnym wybrykiem. Czyżby wszystkie ludzkie wysiłki i starania nie miały żadnego znaczenia?

Dlaczego warto mówić o tym i dzisiaj? Przecież nikt nie zmusza nas do obrzezania. Przecież głosi się potrzebę wiary w Chrystusa. Czyżby? Gdziekolwiek idę, słyszę ludzi, dla których surowa prostota krzyża nadal jest skandalem. Tacy ludzie mówią: "Chrystus? Tak. Ale potrzebujesz czegoś więcej." Niektórzy wskazują na przynależność do określonego kościoła. "Jeśli chcesz być zbawiony, musisz należeć do kościoła katolickiego. Poza nim nie ma zbawienia!" Czyż nie słyszymy tych słów wystarczająco często? Oto krzyż okazał się zbyt prosty! Hasło: "uwierz w Pana Jezusa" nie zawiera już wystarczająco głębokiej prawdy. "Uwierz w Pana Jezusa i dołącz do naszego kościoła, a będziesz zbawiony!" - oto nowe nauczenie! Czy wyznania nurtu protestanckiego wolne są od zgorszenia krzyża? Niestety, nie zawsze. Niektóre grupy charyzmatyków z uporem powtarzają: "Uwierz w Pana Jezusa i zacznij modlić się na innych językach, a będziesz zbawiony!". Rzekomo, dar obcych języków ma stanowić dowód przyłączenia do ciała Chrystusa i faktyczne potwierdzenie zbawienia. Cóż za haniebne nauczanie. Biblia mówi: "Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony!" Jeszcze inni głoszą, iż jeśli chcesz znaleźć się w niebie, musisz wyprzedać cały majątek i wstąpić do zakonu. Kolejni wołają: "Uwierz w Pana Jezusa, zmień swój ubiór i sprzedaj telewizor, a będziesz zbawiony!" Nie o tym mówi Biblia. Skandaliczny krzyż powinien być naszą jedyną nadzieją i ucieczką. Krew Chrystusa zakrywa wszystkie nasze grzechy! A skoro zakryła wszystkie moje grzechy, na cóż mi jeszcze moje wysiłki i starania? Czyżbym chciał przykryć grzechy, której są już w istocie przykryte krwią? Gdy Chrystus wołał: "wykonało się!" (J. 19:30), znaczyło to mniej więcej tyle, iż naprawdę się wykonało! Naprawdę grzech ludzkości został odkupiony! Naprawdę "każdy, kto wierzy będzie zbawiony!" (J. 3:16) Dzieło zbawienia nie "wykonuje się" nadal, kiedy ja staram się na nie zasłużyć. Dzieło zbawienia "wykonało się" na Golgocie! Halleluja! Oto skandaliczna prawda, która gorszy wciąż wielu dumnych ludzi! Pewnemu swoich możliwości człowiekowi trudno udać się pod krzyż, żebrząc o zbawienie. Woli zakasać rękawy, wołając: "Co?!... Ja nie dam rady? Ja sobie nie poradzę?! A właśnie, że dam radę! Zobaczycie jaki jestem zdolny, wytrwały i cierpliwy! Zapracuję na swoje zbawienie!". O nie, mój przyjacielu. Poza krzyżem nie ma zbawienia. Nie możesz nic dodać do dzieła Golgoty!

Zapytasz: "W takim razie nic innego nie ma znaczenia? Mogę żyć na swój sposób?" Nie! Prawdziwym dowodem Twojego zbawienia jest przemiana myślenia. Stajesz się zupełnie innym człowiekiem. Zmiana jest na tyle radykalna, że Jezus nazywał ją "nowonarodzeniem" (J. 3:3). Przede wszystkim przestajesz kochać siebie, zwracając swą miłość w kierunku Zbawiciela. Dobre uczynki stają się wyrazem Twojej miłości i wdzięczności. Pragniesz chodzić w posłuszeństwie dla woli Jezusa, nawet za cenę rezygnacji ze swojej. Porzucasz wiele wcześniejszych przyzwyczajeń i zachowań nie dlatego, by zostać zbawionym, ale dlatego, że zostałeś zbawiony! To wielkie zbawienie wstrząsnęło Tobą na tyle, że zaczynasz rozkoszować się bliskością Boga! Oto grzech nie stanowi już przepaści między Tobą a Stworzycielem. Bliskość Stwórcy staje się twoim szczęściem, radością i schronieniem przed sztormami codzienności. W związku z tym, wszystko, co okrada Cię ze społeczności z Bogiem, gotów jesteś odrzucić i uznać za śmiecie (Fil. 3:8)! Chrystus staje się nadrzędną pasją i pierwszorzędnym priorytetem Twojego życia! Oglądasz Jego piękno, rozkoszując  Nim swe duchowe zmysły. Podziwiając Chrystusa, pragniesz, aby każdy człowiek wokół Ciebie, mógł widzieć to, co widzisz Ty!

Czy krzyż jest dla Ciebie wystarczający? Zaufałeś Chrystusowi w kwestii swojego zbawienia? Wierzysz, że "wykonało się" czy nadal starasz się "wykonywać"? A może, dodając swoje warunki, jesteś jednym z "poprawiaczy Ewangelii"? Oby krzyż stał się dla Ciebie jedyną "mocą ku zbawieniu" (I Kor. 1:24)! Obyś dołączył do milionów słabych, lecz zbawionych ludzi, którzy wraz z apostołem Pawłem powtarzają: "Co zaś do mnie, niech mnie Bóg uchowa, abym miał się chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa (...)!" (Gal. 6:14)
 
 
Bartosz Sokół
 

- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach

fShare
0