Czytelnia

Czy chrześcijańska pokora jest frajerstwem?

Jakub włącz .

Bóg chce, żeby ludzie byli Mu podobni, ale przede wszystkim, żeby chcieli być Mu podobni. Nie chodzi tylko o to, żeby postępowali według Jego norm. To za mało. To można osiągnąć przez zaprogramowanie. Zaprogramowanie rozwiązałoby problem zła, ale oznaczałoby dla ludzkości brak wolnej woli. Człowiek pozbawiony wolnej woli nie byłby podobny Bogu. Chodzi więc o to, żeby ludzie zrozumieli, że szczęście bez odpowiednich relacji z innymi osobami nie jest możliwe. Czy wyobraża ktoś sobie wieczność w samotności? Czy ktoś wierzy, że byłaby to wieczna szczęśliwość? Szczęścio-genne relacje z innymi są niezbędne. Rzecz w tym, że szczęście w skali ogólnoludzkiej jest możliwe tylko wówczas, gdy wszyscy będą ulepieni według obrazu Chrystusa. Bo czy szczęśliwą trzodą nazwiemy taką trzodę, w której owce są zagryzane przez wilki? Tak jest dzisiaj. Na końcu czasów Bóg wyeliminuje "wilki". Ale wcześniej dokonuje rzeczy niezwykłej. Przemienia "wilki" w "owce". Nie wszystkie. Te jedynie, które tego chcą - by dar wolnej woli nie był naruszony. Wcześniej pokazuje im, jak złe jest "wilcze" życie. Pozbawione dobrych relacji (a więc i prawdziwego szczęścia) w doczesności, bez perspektyw w wieczności. Dając "wilkom" naukę, daje im czas na dobrowolną decyzję. Pokora "owiec" jest jednym z elementów tej nauki. Na tle tej "frajerskiej" pokory wyraźniej rysuje się prawdziwe oblicze pychy. Istotę zła najlepiej widać, gdy ono triumfuje. Bez chrześcijańskiej pokory, bez nadstawiania policzka taki triumf nie byłby możliwy. Zło pozostałoby nie zdemaskowane. Pogrążone w nim "wilki" nie mogłyby dojrzeć do przemiany. (Do czasu przyjścia Jezusa wszyscy byliśmy "wilkami"). Tertulian napisał: "Im więcej nas zabijacie, tym więcej nas jest; krew chrześcijan jest nasieniem". Ale w jakim kontekście "krew chrześcijan jest nasieniem"? W kontekście "frajerskiej" pokory.

Czy trzeba pisać, że ten, kto woli "wilki" odstrzeliwać, strzela do potencjalnych "owiec"? I że w ten sposób zaciera kontrast pomiędzy dobrem i złem, przez co zło nie wydaje się już tak krwiożercze i zdaje się nie mieć alternatywy? To jest zasłanianie światła, którego źródłem jest Bóg. Sąd odbywać się będzie w oparciu o stosunek ludzi do Ewangelii. Tej samej, która mówi o nadstawianiu drugiego policzka.

Jakub

 

- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach

fShare
0