Czytelnia

Szeroko otwarte wejście

Szymon Lambert włącz .


          Często posługujemy się fragmentami ze Słowa Bożego, które mówią o „drodze”, np.:

Jer_6:16  "Tak mówi Pan: Przystańcie na drogach i patrzcie, pytajcie się o odwieczne ścieżki, która to jest droga do dobrego i chodźcie nią,…”

Jan_14:6  „Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i PRAWDA i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.”

2Pt_2:2  „I wielu pójdzie za ich rozwiązłością, a droga prawdy będzie przez nich pohańbiona.”

Izj_35:8  „I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą, Nie będzie nią chodził nieczysty; będzie ona tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi na niej nie zbłądzi.”

 

     Podobnych fragmentów znajdziemy dziesiątki. Jednak jak wszyscy doskonale wiedzą, każda droga ma swój początek i swój koniec. Ci, którzy wybrali drogę za Panem Jezusem i prawdziwie idą jego śladami, mogą powiedzieć, iż znaleźli właściwą drogę.

Mat_7:14  „A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.”

 

     A skoro ją znaleźli i nią kroczą, to mają przed sobą szeroko otwarte wejście do Królestwa Pana naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa. O tym mówi Apostoł Piotr w:

2Pt 1:11  „W ten sposób będziecie mieli szeroko otwarte wejście do wiekuistego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.”

 

     Piotr mówi tu jednak o pewnym „sposobie” a właściwie warunku, który należy wypełnić aby mieć szeroko otwarte wejście. Ostrzega też, i mówi:

2Pt 1:9  „Kto zaś ich nie ma, ten jest ślepy, krótkowzroczny i zapomniał, że został oczyszczony z dawniejszych swoich grzechów.  Dlatego, bracia, tym bardziej dołóżcie starań, aby swoje powołanie i wybranie umocnić; czyniąc to bowiem, nigdy się nie potkniecie”

 

„Warunek”, słowo bardzo nielubiane przez chrześcijan. Często wykluczane ze słownika a niesłusznie zastępowane słowem „łaska”.

Prawdą jest,  że dzięki Bożej łasce jesteśmy zbawieni. Sprawiła to Boża bezwarunkowa miłość,

Flp 2:6  „Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu. Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci i to do śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię. Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca. Przeto, umiłowani moi, jak zawsze, nie tylko w mojej obecności, ale jeszcze bardziej teraz pod moją nieobecność byliście posłuszni: z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie. Albowiem Bóg to według upodobania sprawia w was i chcenie i wykonanie. Czyńcie wszystko bez szemrania i powątpiewania, abyście się stali nienagannymi i szczerymi dziećmi Bożymi bez skazy pośród rodu złego i przewrotnego, w którym świecicie jak światła na świecie, zachowując słowa żywota ku chlubie mojej na dzień Chrystusowy, na dowód, że nie na próżno biegałem i nie na próżno się trudziłem.”

 

     W Biblii znajdujemy mnóstwo warunków. Podam kilka wybranych:

Jer_13:17  "A jeżeli tego nie usłuchacie, moja dusza w ukryciu płakać będzie z powodu waszego wygnania i moje oko zaleje się łzami, że trzoda Pana pójdzie do niewoli."

Jer_22:5 " Lecz jeżeli nie usłuchacie tych słów, to przysięgam na siebie samego - mówi Pan - że ten dom stanie się ruiną."

Rzm_10:9 " Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz."

1Jn_5:12  "Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota."

 

            Jaki zatem warunek należy spełnić aby „mieć szeroko otwarte wejście do Królestwa Panna Jezusa Chrystusa”? Co trzeba zrobić, aby nie być „ślepym”, krótkowzrocznym”?

Trzeba dołożyć wszelkich starań…

2Pt 1:3  „Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę, przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość. I właśnie dlatego dołóżcie wszelkich starań i uzupełniajcie waszą wiarę…”

     Tak więc Bóg obdarował nas wszystkim co jest potrzebne do życia i pobożności. Powołał nas przez własną chwałę i cnotę. (jedno z tłumaczeń wyjaśnia iż cnota to – trwała zdolność do czynienia dobra) Wynika z tego iż Bóg, który stale czyni „dobro” sprawił,  że staliśmy się uczestnikami Jego boskiej natury uniknąwszy skażenia jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość.

     Pożądliwość – dlaczego Bóg tak bardzo ją piętnuje? Kiedy zastanowimy się nad tym, to dojdziemy do wniosku, że każdy grzech jaki człowiek popełnia jest przecież wynikiem pożądliwości. Szatan pożądał być równym Bogu. Adam i Ewa też czegoś pożądali.

     Nie kradnij! – Złodziej kradnie, gdyż pożąda rzeczy bliźniego swego.

     Nie cudzołóż – Cudzołożnik pożąda żony bliźniego swego.

     Nie będziesz miał innych bogów obok mnie – Bałwochwalca jednak pożąda czci dla siebie lub dla bóstw, które sobie sam wymyśli.

 

1Jn 2:16  „Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata.”

 

2Pt 1:5  „I właśnie dlatego dołóżcie wszelkich starań i uzupełniajcie waszą wiarę cnotą,

cnotę poznaniem,

poznanie powściągliwością,

powściągliwość wytrwaniem,

wytrwanie pobożnością, pobożność braterstwem,

braterstwo miłością.

Jeśli je bowiem posiadacie i one się pomnażają, to nie dopuszczą do tego, abyście byli bezczynni i bezużyteczni w poznaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa.”

 

     Robiąc małe podsumowanie możemy stwierdzić, że Bóg obdarował nas wszystkim co jest potrzebne do życia i pobożności. Jesteśmy uczestnikami Jego boskiej natury. Wszystko to przez wiarę, którą należy uzupełniać. Jeśli nie uzupełniamy naszej wiary to jesteśmy „ślepi”, „krótkowzroczni”, „i zapomnieliśmy, że zostaliśmy oczyszczeni z dawniejszych naszych grzechów”. Jeśli uzupełniamy to nie jesteśmy bezczynni i bezużyteczni w Poznaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Czyli, chcąc poznać Pana Jezusa bardziej, trzeba uzupełniać naszą wiarę.

Cnotą – czyniąc cały czas dobrze. Ale skąd wiedzieć, co jest dobre a co złe. Co się Bogu podoba a co nie jest Jemu miłe. Cnotę więc uzupełniamy poznaniem.

Poznanie – hebr. „jada”- wiedzieć, dowiedzieć się z opowiadania, poznać z obserwacji, znać się z kimś, mieć doświadczenie.  Wynika z tego jasno, że jeśli kogoś poznajemy, przez przebywanie z nim, słuchanie o nim, obserwacje i własne doświadczenia, to wiemy co jest komu miłe i wtedy w oparciu o nasze poznanie czynimy tak aby było tej osobie dobrze. Wypływa to z miłości. Pouczeni tym samym poznaniem wiemy również co nie jest miłe dla kogoś. Co się komuś nie podoba. Wtedy powściągamy się aby nie czynić tego co nie jest komuś miłe. Tak więc „poznanie” uzupełniamy „powściągliwością”.

Powściągliwość – postępowanie, nakierowane poprzez poznanie do czynienia tylko takich rzeczy, które Bogu się podobają a zaniechanie czynienia rzeczy, które Bogu podobać się nie mogą.

Wytrwałość – rodzi się ona z trwania w powściągliwości. Jest ona niejako jej wynikiem. Powściągliwość uzupełniamy wytrwałością. Jeśli, jesteśmy wytrwali w czynieniu dobra przez poznanie Boga.

Pobożność – przychodzi w zasadzie, poprzez wytrwałość w powściągliwości, dzięki poznaniu.

Braterstwo – „szok” dla wielu chrześcijan, że dopiero teraz wymienione jest braterstwo. Wcześniej jest: pobożność, wytrwałość, powściągliwość, poznanie, cnota. Co to oznacza? Oznacza to mianowicie, że prawdziwe braterstwo nie jest wynikiem „umówienia się” lub „nazywania się” ale wynikiem uzupełniania naszej wiary cnotą, cnoty poznaniem, poznania powściągliwością, powściągliwości wytrwałością, wytrwałości pobożnością, a pobożności dopiero braterstwem.

Mat 12:47  „I rzekł mu ktoś: Oto matka twoja i bracia twoi stoją na dworze i chcą z tobą mówić.  A On, odpowiadając, rzekł temu, co mu to powiedział: Któż jest moją matką? I kto to bracia moi? I wyciągnąwszy rękę ku uczniom swoim, rzekł: Oto matka moja i bracia moi! Albowiem ktokolwiek czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest moim bratem i siostrą, i matką.”

Miłość – miłością uzupełniamy braterstwo. Tak naprawdę dopiero wtedy umiemy kochać. Umiemy rozumieć współbrata. To,  że idzie on tą samą drogą, obok. To, że też wiarę swoją uzupełnia poznaniem itd.

2Pt 1:8  "Jeśli je bowiem posiadacie i one się pomnażają, to nie dopuszczą do tego, abyście byli bezczynni i bezużyteczni w poznaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Kto zaś ich nie ma, ten jest ślepy, krótkowzroczny i zapomniał, że został oczyszczony z dawniejszych swoich grzechów. Dlatego, bracia, tym bardziej dołóżcie starań, aby swoje powołanie i wybranie umocnić; czyniąc to bowiem, nigdy się nie potkniecie. W ten sposób będziecie mieli szeroko otwarte wejście do wiekuistego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa."

 

Masz to drogi czytelniku?

Dołóż wszelkich starań aby swoje powołanie i wybranie umocnić.

Nie potkniesz się wtedy.

Będziesz miał szeroko otwarte wejście do Królestwa Pana naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa.

 

Szymon Lambert

 

- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach

 

fShare
0