Czytelnia

Zakon wolności

Jakub włącz .


Co oznacza „zakon wolności”, o którym pisał Jakub w swoim liście - w 1:25 oraz 2:12?

W Dz.Ap. 15:5 faryzeusze, którzy uwierzyli w Jezusa, postulują, żeby nakazać poganom przestrzegania całego zakonu Mojżesza (a więc między innymi świętowania sabatu oraz unikania pewnych pokarmów). W odpowiedzi Piotr nazywa zakon Mojżeszowy jarzmem, którego „ani ojcowie nasi, ani myśmy znosić nie mogli” (Dz.Ap. 15:10). Jest to kluczowe słowo: „jarzmo”. W dalszej kolejności wypowiedział się w tej kwestii Jakub, najprawdopodobniej ten sam, który jest autorem sformułowania „zakon wolności”. Czy skarcił Piotra za użycie słowa „jarzmo” w odniesieniu do zakonu Mojżesza? Wręcz przeciwnie, poparł go, mówiąc: „…nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy nawracają się do Boga” (Dz.Ap. 15:19). Tak jak w rozumieniu Piotra zakon Mojżeszowy był jarzmem, tak też w rozumieniu Jakuba był obciążeniem, dla pogan oznaczał „trudności” w drodze do społeczności z Bogiem. Mądry Jakub zaproponował, żeby ze starego zakonu poganie zachowywali jedynie kilka elementów, i to tylko z powodu Żydów z diaspory, żeby ich nie gorszyć (Dz. 15:21). Stąd już na wstępie widać, że mało prawdobodobne jest, by Jakub (nawet, gdyby to był inny Jakub, musiałby pochodzić ze środowiska apostołów i starszych) zakonem wolności nazwał w swoim liście zakon Mojżesza. Ale nie tylko to świadczy, że Jakub miał na myśli inny zakon – taki, który nie jest „jarzmem”, lecz „wolnością w Chrystusie” (Gal. 2:4; 5:1).

„Wolność w Chrystusie” nie oznacza wolności od zakonu Bożego w ogóle (zakon Boży = wola Boża, 1 Jan. 2:17), oznacza natomiast prawość przez wypełnianie zakonu Chrystusowego (1 Kor. 9:21). Znajomość woli Bożej wynika z Ducha Chrystusowego, który odnawia umysł (2 Kor. 5:17; Ef. 4:22-24; Rzym. 12:2) i napełnia go mądrością, duchowym zrozumieniem (Kol. 1:9; 4:12; Hebr. 13:21). Miłością (1 Piotr. 1:22; 2 Tym 1:7), wolę Bożą realizującą (Rzym. 13:9-10). Duch jest nośnikiem słowa Bożego (Ef. 6:17; Kol. 3:16; Jan. 3:34; 6:63). Dlatego ten, kto posiada Ducha Chrystusowego i go nie gasi, ten będzie działał zgodnie z wolą Bożą. Żadne drobiazgowe paragrafy, martwe z powodu litery, nie będą ograniczać działającej w człowieku woli Bożej, która przez Ducha pozwala działać według miłości i mądrości, a nie według szablonów, które są pułapką. Chrześcijańska wolność działania według woli Bożej, oddziaływującej na umysł i sumienie przez Ducha, gdzie fundamentem jest słowo Boże, oznajmione przez Jezusa - jest „wolnością w Chrystusie”, jest prawdziwym zakonem wolności.

O zakonie wolności wspomina Jakub w 1:25. Wystarczy zastanowić się nad czterema wersetami, które poprzedzają 1:25. Zakonem wolności Jakub nazywa „słowo” (w. 22, 23). Ale jakie słowo? „Słowo wszczepione, które może zbawić dusze wasze” (w. 21). Jest tylko jeden rodzaj słowa, mającego moc „zbawić dusze wasze”. Zatem Jakub zakonem wolności nazywa słowo Chrystusowe - nie żadne inne, gdyż żadne inne, włącznie z zakonem Mojżesza, nie może człowieka zbawić (Gal. 2:16). Gdy zerknie się na jeszcze wcześniejszy werset (1:18 ), otrzyma się doskonałe potwierdzenie, że właśnie to miał Jakub na myśli, mówiąc „słowo”:

„Który, przeto że chciał, porodził nas SŁOWEM PRAWDY ku temu, żebyśmy byli niejakiemi pierwiastkami stworzenia jego.” (Jak. 1:18 )

Tymczasem apostoł Paweł napisał:

„W którym i wy nadzieję macie, usłyszawszy SŁOWO PRAWDY, to jest Ewangieliję zbawienia waszego, przez którą też uwierzywszy, jesteście zapieczętowani Duchem onym Świętym obiecanym” (Efez. 1:13, por. 1 Piotr. 1:23)

Jezus: "Jamci jest ta droga, I PRAWDA, i żywot; żaden nie przychodzi do Ojca, tylko przez mię." (Jan. 14:6)

Chodzi więc Jakubowi o słowo Prawdy, słowo Chrystusowe (Jan. 6:63), które jest przyczyną nowego narodzenia, narodzenia z wody i z Ducha. Nazywa Jakub zakonem wolności to właśnie słowo. Duch Chrystusowy w naszych sercach jest żywym słowem i jest Prawem. Działa ono – wszczepione w nas (1:21) – jako miecz Ducha (Kol. 1:5; 3:16; 1 Tes. 2:13; 1 Jan. 1:10; 2:14; Ef. 6:17). Na bieżąco, w zależności od okoliczności stanowi w nas Prawo (Rzym. 3:31, BG) – zakon wolności. A to słowo mówi: MIŁUJ.

Ktoś chce udowodnić, że Jakub nakazuje nam przestrzegać zakon Mojżesza, dekalog, sabat. W tym celu cytuje Jak. 2:10–11. Tymczasem już choćby fakt, że w Dz. 15 Jakub pojmuje zakon Mojżesza jako „trudności” dla pogan i zdejmuje z nich to jarzmo, w czym popiera Piotra – już sam ten fakt przeczy wnioskom tego kogoś i świadczy, że interpretuje on intencje Jakuba błędnie. Wystarczy spojrzeć na werset 2:8, by zrozumieć, że Jakub nie wprowadza uczniów pod jarzmo zakonu Mojżeszowego (a więc i sabatu), lecz przypomina im o ważnym elemencie Chrystusowego słowa, które wcześniej nazwał zakonem wolności (1:25 plus 1:18–23). Nakłania ich więc, by działali wedle Chrystusa, który głosił, że wypełnienie woli Bożej odbywa się przez miłość. Miłość jest „królewskim zakonem” (Jak. 2:8).
"Zakon wolności", "królewski zakon", "miłuj".
Tak więc w 2 rozdziale listu Jakub chce udowodnić nam, którzy jesteśmy pod zakonem Chrystusa – z fundamentalnym: MIŁUJ – chce nam udowodnić, że jeśli uchybiamy zakonowi wolności choćby w jednej rzeczy, wówczas jesteśmy przestępcami całego zakonu, zakonu miłości, to znaczy zasmucamy Chrystusowego Ducha w nas (Jan. 15:10,12). Ponieważ głównymi odbiorcami jego listu byli Żydzi, znający meandry zakonu Mojżesza, Jakub chce im tę prawdę przekazać za pomocą tego, co już doskonale znali. Mówi niejako: „Tak jak w starym zakonie złamanie jednego przykazania było przekroczeniem całego zakonu, tak jest i w nowym zakonie (Hebr. 7:12,18-19), zakonie wolności, miłości – jeden choćby niemiłosierny postępek również jest przekroczeniem całego zakonu - Chrystusowego.” Jakub ostrzega w ten sposób, że jeśli chcemy być doskonałymi wobec Ducha i słowa Chrystusowego w nas, który skłania do uczynków miłości, musimy te uczynki pełnić, nie uchybiając w żadnym przypadku. Ostrzega nas:

„Tak mówcie i tak czyńcie jako ci, którzy według zakonu wolności macie być sądzeni [tzn. według kryterium "miłuj"]. Albowiem sąd bez miłosierdzia będzie temu, co nie czynił miłosierdzia [a tym samym nie miłował]; ale miłosierdzie chlubi się przeciwko sądowi.” (Jak. 2:12-13)

Przypomnieć trzeba, że chwilę wcześniej królewskim zakonem nazwał Jakub fundament słowa Chrystusowego: „Będziesz miłował swego bliźniego” (Jak. 2:8). Czyli przez podobieństwo do zakonu Mojżesza wykazał, że aby wypełnić słowo Chrystusowe, które stanowi w nas Prawo, trzeba okazywać miłość, miłosierdzie, gdyż uchybienie tu w jednym choćby przypadku jest przestępstwem wobec Chrystusa - czyli całego naszego Prawa. Wreszcie ostrzega, że sąd według zakonu wolności polega na badaniu, czy było się miłosiernym. Uspokaja, że kto jest miłosierny, a więc miłuje bliźniego, temu sąd szkody nie przyniesie.

Bardzo istotną rzeczą jest, by rozumieć, że można doskonale wypełnić dekalog, a jednocześnie popełnić szereg przestępstw wobec zakonu wolności. Jakub ukazuje jedną z takich sytuacji w 2:2-5. Przychodzi oto na zgromadzenie człowiek bogaty, przyozdobiony złotymi pierścieniami, we wspaniałej szacie, a jednocześnie przychodzi biedak w nędznym ubraniu. Bogacza sadzają na jakimś wygodnym miejscu, a biedakowi mówią "stań sobie tam". Przeciwko któremu przykazaniu dekalogu zgrzeszyli? W świetle dekalogu - nie zgrzeszyli. A w świetle zakonu wolności? Jakub odpowiada:

"Wy zaś wzgardziliście ubogim (...). Lecz jeśli czynicie różnicę między osobami, popełniacie grzech i jesteście uznani przez zakon za przestępców" (Jak. 2:6,9)

Przez jaki zakon są uznani za przestępców? Przecież nie przez dekalog, skoro nie istnieje przykazanie dekalogu odnośnie czynienia różnicy między osobami. Grzech podsumowany w 2:9 (wzgardzenie ubogim), był przestępstwem wobec zakonu wolności ukazanym w 2:8 (oraz 1:21-25), natomiast NIE BYŁ przestępstwem wobec dekalogu. Dekalog trzeba wypełniać, a wypełnia się go przez prawdę i miłość, czyli przez prawo wolności. Prawda i miłość naucza, że sabat wypełnia się duchowo.

 

Za zgodą autora ze strony Refleksje ucznia Jezusa

 

- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach