Czytelnia

Dom modlitwy

Siegfried Müller włącz .



     Jakże święte jest miejsce, w którym przebywa chwała Boża. W Ewangelii według Łukasza 19.46, Pan Jezus dobitnie i wyraźnie oświadczył, że miejsce w którym spotyka się zbór, winno być miejscem świętym. gdzie nie prowadzi się czczych rozmów, dyskusji, sporów, ma być ono wypełnione modlitwą, by Bóg mógł się w nim objawić.
Zaprawdę miejsce to winno być oddzielone od zgiełku i gwaru, a mod­litwy wierzących muszą wzlatać do tronu łaski.

      Drodzy Przyjaciele, jakie warunki należy spełnić, by miejsce, spotkań zborowników można nazwać świętym?
 Jest istotne, by każdy uczestnik nabożeństwa zapytał samego siebie o osobistą gotowość do spotkania z Wszechmogącym i Świętym Bo­giem, o gotowość słuchania Jego głosu w postawie zgody na bezwarun­kowe, i niczym z naszej strony nieograniczone, prowadzenie Ducha Świętego. Jakże niezbędną jest deklaracja serca: O Panie, gorąco pra­gnę znaleźć się w Twoim domu z przepojoną bojaźnią świadomością, że staję przed Twoim obliczem; godnym najwyższej chwały i uwielbienia, boś Ty z miłości do nas grzesznych posłał Syna nam na ratunek.

     Widzimy tedy, jak ogromne znaczenie ma „treść” serca, z którą przychodzimy na nabożeństwo. Warto się więc zastanowić, czy ucze­stnicząc w nabożeństwie, mamy głęboką świadomość, że wkraczając do domu Bożego przystępujemy przed tron łaski Trzykroć Świętego Boga? Dlatego przed progiem Domu Modlitwy winniśmy uporządko­wać nasze sprawy, by wejść do niego z jedynym pragnieniem odda­wania czci i chwały tylko Jemu - Jedynemu.

     Każdy kto staje w prawości swego serca, może być pewny, że Bóg mu się objawi, To jest wolą Syna by przyprowadzić Ojcu Świętemu, bez zmazy i skazy Zbór dzieci Bożych. Gdy natomiast człowiek przekracza próg Domu Bożego z bagażem trosk, zazdrości, nienawiści, uprze­dzeń, objawienie się Boga minie go. Bóg dotyka się serc uporządkowanych Pan Jezus mówi; Jeślibyś więc składał dar swój na ołtarzu i tam wspomniałbyś, iż brat twój ma coś przeciwko tobie, zostaw tam dar swój na ołtarzu, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim, a potem przyszedłszy, złóż dar swój. (Mt.5.23-24.)
    Gdy Jezus wszedł do świątyni, ujrzał w niej rzeczy o których wiedział, że Ojciec ich nie zaakceptuje. Chwycił za bicz wypędzając handlarzy, „cinkciarzom” zaś powywracał stoły. Dzisiaj postąpiłby tak samo. Każda nieczystość serca zasmuca Go, a Duch Święty się wycofuje.
 Tak, Pan nie cierpi żadnego grzechu. Gdy z grzechem wkraczamy do Jego Domu, odwraca od nas Swe oblicze. Biada, że dzieci Boże nie zaw­sze chcą zrozumieć jak ważne jest stawanie przed Tronem w świętości serca! Bóg szuka świętych chwalców z czystym i niepodzielnym sercem. „Kto się z prawdy narodził”, słyszy głos Boży! Cóż, kiedy i dziś wielu robi z Domu Bożego „jaskinię zbójców”.
       Można bezwstydnie przychodzić przed Świętego z brudem i przewrotnością serca - wiem o tym! Dlatego zawsze wołam do mego Pana: Boże, pomóż nam wszystkim ujrzeć w Twojej światłości nasze nieczystości. Kłam­stwo, przewrotność naszych serc, która nas gubi, oddala od Ciebie!
 Jak bardzo boli naszego Pana widok wierzących, oddanych bez reszty nieraz zgoła nieduchowym zajęciom. Czyż nie jest tak, że z tych sa­mych ust wychodzą słowa uwielbienia Pana, kłamstwo, złorzeczenie, plotka, obmowa. Zmieńmy ten stan rzeczy, przyodziewając się w praw­dę. Wołajmy: Uświęć nasze serca, byśmy stali się Twymi chwalcami w duchu i prawdzie! Tak chcemy chwalić Ciebie w Twoim Domu! Tak, Dom Boży jest miejscem wciąż nowych objawień naszego Pana.
 
     Gdy Sauł nie usłuchał Bożej mowy, odstąpiło odeń błogosła­wieństwo Świętego Izraela tak daleko, że gotów był zabić Dawida. Nie­nawiść wypełniająca jego serce była następstwem nieposłuszeństwa czyli nie słuchania Boga. Jakież spustoszenie potrafi w naszych sercach wywołać nieposłuszeństwo Słowu! Czyż można z takim ser­cem przychodzić przed ołtarz Pana w oczekiwaniu na Jego błogosławieństwo? Przychodźmy z czystym i świętym sercem na zgromadzenie w Domu Pana, wówczas usłyszymy Jego głos.
Dom Modlitwy nie jest miejscem Świętym sam w sobie, lecz uświęca go zgromadzony w nim modlący się Lud Boży.

Siegfried Müller


- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach