Czytelnia

Odrzucenie pozorów w modlitwie

A.W. Tozer włącz .

"Prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali." Jan 4:23

"Miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą." 1 Jana 3:18


     Pewien duchowy pisarz o niezwykłej wnikliwości doradza nam szczerość w modlitwie nawet do tego stopnia, który mógłby wydawać się zupełnym grubiaństwem. Mówi on: "Kiedy zamierzasz się modlić i odczuwasz, że nie masz na to ochoty, powiedz o tym Bogu bez zbędnych miłych słówek. Jeśli Bóg i duchowe rzeczy nudzą cie, wyznaj to szczerze". Taka rada zaskoczy niektórych przeczulonych wierzących, jednak jest ona właściwa. Bóg kocha szczerą duszę nawet wtedy, gdy w swej nieświadomości winna jest braku rozwagi w modlitwie. Pan szybko może uzdrowić z nieświadomości, lecz na brak szczerości nie ma lekarstwa.

     Trudno jest otrząsnąć się z fundamentalnej sztuczności cywilizowanej ludzkiej istoty. Przedostaje się ona aż do naszej krwi i wywiera wpływ na nasze myśli, postawę i relacje o wiele bardziej, niż możemy to sobie wyobrazić. Pragnienie zrobienia dobrego wrażenia stało się jednym z najpotężniejszych czynników determinujących ludzkie postępowanie. Wdzięczny (i biblijny) międzyludzki ?smar?, zwany grzecznością, zdegenerował się w obecnych czasach do zupełnie fałszywej etykiety, która ukrywa prawdziwego człowieka pod błyszczącą powierzchnią, tak cienką, jak warstwa oleju na spokojnym stawie. Niektóre osoby odkrywają swoje prawdziwe oblicze tylko wtedy, gdy się zdenerwują.

     Nie jest niczym dziwnym, że z tą wypaczoną grzecznością determinującą prawie wszystko, co człowiek mówi i czyni w ludzkiej społeczności, trudno jest być zupełnie szczerym w naszych relacjach z Bogiem. Jest ona przenoszona jako rodzaj psychicznego odruchu i jest obecna bez naszej świadomości. Pomimo tego, taka postawa jest szczególnie znienawidzona przez Boga. Chrystus nie znosił jej i kiedy znalazł ją wśród faryzeuszy, potępił ją bez miłosierdzia. Szczere, małe dziecko, jest wciąż Bożym modelem dla nas wszystkich. Kiedy odrzucimy udawanie i nauczymy się być bezwzględnie szczerymi, zarówno przed Bogiem jak i przed ludźmi, nasza modlitwa nabierze mocy.

     Kiedyś pewien wielki chrześcijanin wkroczył nagle w miejsce takiego blasku i zwycięstwa, że wzbudził podziw wśród swoich przyjaciół. Ktoś zadał mu pytanie, co się z nim stało. Odpowiedział, że jego nowe życie mocy zaczęło się w dniu, w którym w obecności Bożej uroczyście ślubował, że nigdy nie wypowie w modlitwie do Boga czegoś, czego nie będzie miał na myśli. Jego przemiana rozpoczęła się od tego przyrzeczenia i trwała tak długo, jak długo on trwał w swym postanowieniu.

A.W. Tozer
 

 

- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach

fShare
0