Czytelnia

Siew i żniwo

D. L. Moody włącz .

   

D.L. Moody 


       Jeżeli ktoś sieje, słusznie oczekuje także żniwa. Gdyby rolnik siał nie mając nadziei, że będzie zbierał plony, słusznie można by go uważać za człowieka głupiego. Mądry rolnik wygląda bezustannie tego dnia, w którym otrzyma zapłatę za swój trud. Młodzieniec, który podejmuje długą naukę, również spodziewa się owocu swej pracy i swego trudu. Jest rzeczą samą przez się zrozumiałą, że człowiek będzie tylko to zbierał, co zasiał. Kto zasiał pszenicę nie będzie zbierać jęczmienia. Gdy zasiano owies, to napewno nie urosną ogórki. Mężczyzna, który się wyuczył rzemiosła ciesielskiego, nie może się spodziewać, że dochody na swoje utrzymanie będzie czerpał z pracy zegarmistrzowskiej. Kto ukończył studia prawnicze, nie wykaże zdolności lekarza. Nie, żniwo każdego człowieka jest ściśle związane z jego zasiewem. Pewnego dnia zawołał gospodarz swego sługę i polecił mu: ?Idź na to pole i zasiej jęczmień". Sługa poszedł i zasiał owies. W czasie żniwa gospodarz idzie na pole, by obejrzeć swój jęczmień i, o dziwo, widzi owies. Woła swego sługę i zapytuje: ?Czy nie rozkazałem ci zasiać jęczmień? Dlaczego zasiałeś owies?" Sługa odpowiada: Ja siałem ten owies w nadziei, że wyrośnie jęczmień? Odpowiedział gospodarz: ?Co za błazen ty jesteś. Nigdy czegoś podobnego człowiek nie słyszał". Niestety, panie gospodarzu, i pan jest takim błaznem. Na każdy dzień czyni pan złe rzeczy, a spodziewa się, że w dniu zmartwychwstania coś dobrego powstanie. Podobnie myślałem, że może z powodzeniem wyróść jęczmień, mimo, że zasiano owies". 

     Gospodarz zatrwożył się z odpowiedzi swego sługi i postanowił od tej pory rozpocząć nowe życie. Człowiek zaprzedany grzechowi, nawet się nie spodzieje w jak krótkim czasie, owoce jego życia dojrzeją. Godzina żniwa nadejdzie z całą pewnością, kwestia polega tylko na tym, kiedy to żniwo nastąpi. Podobnie jak nikt zachodu słońca zatrzymać nie może, tak samo i zbiorów swego zasiewu nikt nie ujdzie. Przez dłuższy czas może ktoś wykonywał złe rzeczy bez odczuwania lęku zapłaty, nastąpi jednak dzień zaskoczenia. Saul prześladował Dawida i usiłował go zabić, lecz dnia pewnego wszystko się u niego załamało. W zwątpieniu odebrał sobie życie. Herod prześladował świętych, ufał swojej potędze, aż nagle ogarnięty odurzającą chorobą, nędznie zmarł. Kto sieje łzy, musi także łzy zbierać. Kto sieje wiatr, będzie zbierał burzę. Kto sieje ciału, zbierał będzie z ciała skażenie. ,,Co człowiek sieje, to też żąć będzie". Gdy czytamy Biblię, to na każdej stronicy znajdujemy potwierdzenie tego słowa. O bardzo ważną sprawę chodzi, gdy jest mowa o zasiewie. Gdybyśmy zdołali spojrzeć choć raz na własne żniwo życiowe, przeżylibyśmy może taki zbawienny lęk, który by nas zmusił do wołania o łaskę. Wtenczas wołanie nasze do Boga byłoby, aby nas od złości naszego serca uwolnił, a darował nam to dobre nasienie dla roli naszego życia. Jakim to błędem jest myślenie człowieka, iż swoje złe tajemnice dla siebie zachowa. Przyjdzie dzień, w którym z całą pewnością wszystkie jego złe. sprawy zostaną objawione, a los takiego człowieka będzie tragiczny. Nieprzebaczone grzechy przynoszą stale dalsze złe zasiewy. Kto raz w skrytości dał złemu miejsce, stanie się wkrótce, i to jawnie, jego sługą. Ach, nie chciej z nieprzebaczonymi grzechami dalej żyć. Przebaczenie jest dla każdego przygotowane. Dlatego kimkolwiek jesteś, przyjdź do Jezusa Chrystusa, aby być wolnym od grzechów i stać się dzieckiem Bożym. Czas obecny ? to okazja dla każdego. Człowiek nie tylko to, co zasiał zbiera. Kto pełną garść ziarenek rzucił do ziemi, zbierze wielokrotnie jako owoc. Także i w naszym życiu nie jest inaczej. Zbieramy więcej niżeliśmy zasiali. Rzecz to okropna, gdyż jakże będziemy mogli przed Bogiem się ostać, jeżeli każde złe słowo za sobą dalsze zło pociąga, i to w pomnożonej ilości? Jeżeli więc człowiek zbierać musi to, co siał, gdzież tedy jest łaska Boża? Czy Jezus Chrystus nie umarł za grzechy całego świata? Naturalnie, On umarł za grzechy wszystkich, i kto w Niego uwierzy uratowany będzie od śmierci i wiecznej zguby. Lecz to nie obala tej prawdy, że my tu w naszym ziemskim życiu zbierać musimy to, cośmy zasiali. Pan Bóg wprawdzie z nami nie według naszych nieprawości się obchodzi, gdy Go o przebaczenie prosimy, ale dopuszcza On często, a nieraz na całe życie, taką pamiątkę tego, co grzech spowodował. 

     Prawo o zasiewie i żniwie nie jest jakimś urojeniem, lecz jasną i aktualną rzeczywistością mocy i prawdy Bożej. Dlatego, chciejmy zdecydowanie unikać wszelkiego grzechu, a szukać ucieczki u Jezusa Chrystusa, wybawcy z niewoli grzechu. Dopiero wtedy stanie się życie nasze zasiewem, którego dobre żniwo stanie się kiedyś naszym udziałem. Chociaż teraz ze łzami nieraz, tu i tam, siać musimy, oczekujemy wszakże onej błogosławionej chwili, wielkiego i radosnego żniwa z Panem. 

D. L. Moody
 

 

- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach