Czytelnia

O uwielbianiu

Waldemar Sardaczuk włącz .


Ewangelia Jana 4,5-30

Jest pięknie, kiedy możemy sobie nawzajem podać ręce, kiedy wspólnie się radujemy, chwalimy Boga, a On nas ożywia. Na koniec tygodnia, oderwani od całotygodniowych napięć zeszliśmy się na zgromadzenie i mamy dobre samopoczucie. Bóg się cieszy, że nas ma, prawda? Co robi chrześcijanin? Jak wygląda dzień powszedni wierzącego? Jestem pewny, że jeśli byście mieli czas, a ja przeprowadziłbym z wami wywiad, powiedzielibyście mi, że zasadniczą rzeczą jest uwielbianie! Jeśli byśmy zapytali się Jezusa o Jego zdanie, czy rzeczywiście uwielbianie jest tak ważne, czy byłby zadowolony z naszej odpowiedzi? Czy Bóg jest zadowolony z uwielbiania ? Bóg szuka więcej - Bóg chce więcej ? Jezus chce więcej. Co mówi Biblia na temat uwielbiania na nabożeństwach : być albo nie być, zimny albo gorący, letni nie ma bytu.

Rozmowa Jezusa z Samarytanką z Ew. Jana 4 stała się dla mnie czymś nowym, świeżym odkryciem. Pan Jezus rozmawiał z kobietą powszechnie znaną, żyjącą daleko od Boga w świadomym grzechu. Była to dopiero Jego pierwsza z nią rozmowa a już na temat Ducha Świętego. Kiedy jako Pastor uczestniczyłem w pewnej kampanii ewangelizacyjnej, byłem zaszokowany jak prowadzący ją ewangelista przez dwa tygodnie kazał na temat Ducha Świętego.

Uważałem że powinien mówić o nawróceniu, gdyż głoszenia o Duchu Świętym tacy ludzie nie są w stanie zrozumieć. Natomiast Jezus prowadzi centralną rozmowę z Samarytanką właśnie na temat Ducha Świętego. Mówi o piciu wody, którą wchłaniamy do siebie. ?Gdybyś wiedziała kto mówi do ciebie, prosiłabyś go, aby dał ci wodę życia.? Mówi do niego: ?Panie, nie masz nawet czerpaka, a studnia jest głęboka; skądże więc masz tę wodę żywą? Czy może ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię i sam z niej pił i synowie jego i trzody jego?? Jezus odpowiedział jej, mówiąc: ?każdy kto pije tę wodę, znowu pragnąć będzie, ale kto napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki.?

Kto z was pił już tę wodę ze studni Jakuba? Nikt z was nie był w Izraelu? Ja piłem tę wodę i muszę powiedzieć, że znów czułem pragnienie i to bardzo, więc Jezus miał rację. Kto pije tę wodę ze studni Jakuba będzie znowu pragnął. To twierdzenie jest prawdziwe. Jezus miał rację w tym przypadku, to i w drugim też będzie miał rację.

Przeczytajmy co dalej Jezus powiedział : "kto napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu.? Rzecze do niego niewiasta: "Panie, daj mi tej wody, abym nie pragnęła i tu nie przychodziła by czerpać wodę." Jezus mówi : to wspaniale, na to czekałem, daj tutaj dzbanek - otwórz usta - a Ja je napełnię. Zgadzacie się z moim tłumaczeniem, czy też macie inne zdanie? Kto wie jak sprawa toczy się dalej? Co mówi Biblia? ?Idź zawołaj męża swego i wróć tutaj! Ja nie mam męża ? ja nie mam żadnego męża? -? ach, to się pomyliłem?? Jezus nie wpadł w zakłopotanie bo mówi: ?miałaś pięciu mężów, a ten którego teraz masz nie jest twoim mężem?.

Ludzie żyją razem, ale bez ślubu, w taki sposób żyła i ona. Jeśli przychodzimy do Jezusa to zawsze oczekujemy czegoś wielkiego. "Ja mam piękny, złoty kielich i z niego pijcie? ? Nie! ?przyprowadź męża!?. Dlaczego Jezus jest taki przykry, konsekwentny. Dlaczego tak się nam naprzykrza sięgając w przeszłość. Dlaczego to czyni? Każdy z nas dobrze wie, że kiedy chcemy się napić a naczynie nie jest czyste to tracimy chęć do picia.

Naczynie bezwarunkowo musi być czyste, w przeciwnym wypadku zepsuje się jego zawartość. Naczynie musi być czyste, tym bardziej wtedy, kiedy chcemy przystępować do Boga. Spotkać się z Bogiem jest sprawą niebezpieczną. Przystępowanie do stołu Pańskiego nie jest sprawą obojętną i należałoby powiesić afisz : Uwaga, zagrożenie życia! Kto przystępuje do stołu Pańskiego niegodnie może w następstwie wiele chorować, a wielu już umarło, choć mogliby żyć.

Niekiedy można usłyszeć: ?chodźcie, przystąpcie do stołu Pańskiego, to jest obojętne kim ty jesteś, Jezus wszystkich kocha.

Nie! Jezus odsyła kobietę, "przyprowadź męża" ? mówi i poprzez jej wyznanie "nie mam męża" w sposób proroczy odkrywa cały jej grzech.

Kiedy mowa jest o uwielbieniu odkrywam przy czytaniu proroków Izajasza i Jeremiasza, że odnosi się to do naszych czasów.

Upadki powstanie, smutek, uwielbienie. Dla mnie jest to wielkim wewnętrznym nauczaniem, gdy czytam z wielkim zainteresowaniem tych dwóch proroków. Czasami myślę o uwielbianiu, które zanosimy do Boga. W jaki sposób Bóg faktycznie patrzy na uwielbianie? Czy czasem uwielbianie, które my nazywamy uwielbianiem (kadzeniem) Bóg nie określa jako ?ofiara daremna, mam wstręt do tego?. Gdyż, jeżeli Bóg jest święty, to tylko prawdziwie święty może do Niego przystępować i ostać się przed Jego obliczem. "Świętymi bądźcie, gdyż Ja jestem Święty". Inaczej nie może nastąpić komunikacja między Bogiem a człowiekiem.

U Samarytanki musiało nastąpić najpierw doprowadzenie jej życia do porządku, zanim Duch Święty mógł na nią zstąpić i z jej wnętrza mogło popłynąć przez Ducha Świętego uwielbienie.

Niewiasta dociekliwie mówi: ?widzę, żeś prorok; wy mówicie, że w Jeruzalemie jest miejsce gdzie należy Bogu cześć oddawać, a nasi ojcowie na tej górze cześć oddawali Bogu. Gdzie więc należy Boga uwielbiać?, w jakim kościele, w jakiej grupie? Jezus nie wchodzi w dyskusję ?gdzie?, lecz skierowuje jej uwagę na rzecz najważniejszą: ?Nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali cześć Ojcu w duchu i w prawdzie, bo i Ojciec takich szuka, którzy by Mu tak cześć oddawali?.

W języku niemieckim istnieją dwa podobne do siebie wyrazy: beten ? modlić się i anbeten ? czcić, uwielbiać. Bóg szuka czcicieli w pełnym tego słowa znaczeniu. Jeśli ktoś buduje swój dom, chociaż nie ma budowlanego wykształcenia, alb sam zrobi sobie tapicerkę na meblach, chociaż z zawodu nie jest tapicerem to jest to bardzo dobrze, ale dotyczy to tylko małego wycinka z jego życia.

Określenie ?czciciel? oznacza bycie człowiekiem wykształconym w jakimś zawodzie, fachowcem, którym się jest zawsze i wszędzie, w pracy, w domu, w zborze itd. rzetelnym na wskroś chwalcą Boga.

Gdy zaś człowiek przychodzi w niedzielę do Zboru i potrafi bardzo dobrze swoją buzię otworzyć, modlić się, a nawet ładnie śpiewa w chórze ale cały tydzień żyje bez Boga w swoim własnym programie to nie jest prawdziwym czcicielem Boga. Bóg szuka chwalców, którzy by Go czcili w duchu i w prawdzie. Chwalcami Bożymi są ci, którzy chętnie i często przebywają w Bożej obecności.

Przykładem może być tu mały piesek, który wyraża wielką radość, skacząc i merdając ogonkiem na widok swojego pana, który wrócił do domu po okresie swojej nieobecności. Piesek raduje się z kontaktu z panem, pomimo iż w tej chwili nie otrzymuje żadnej kiełbaski.

Musimy nabyć Bożego charakteru, gdyż ?Bóg jest duchem , a ci, którzy Mu cześć oddają, winni ją Mu oddawać w duchu i w prawdzie.? Duch obcuje z duchem, ciało i krew, chociaż pobożne nie mają nic wspólnego z Bogiem. ?Musicie się na nowo narodzić?, gdyż Bóg nie ma wnuków, ale dzieci i synów. Mój Bóg jest moim ojcem, a nie dziadkiem! Z dziadkiem można robić co się chce, ale nie z Bogiem. Musisz się na nowo narodzić przez Ducha Świętego.

To nie nastąpi przez pokropienie ? chrzest niemowląt.

Najpierw trzeba uwierzyć, a potem dopiero chrzest. Sam chrzest nie czyni cię dzieckiem Bożym. Kiedy jesteś już dzieckiem Bożym, wtedy chrzcisz się na świadectwo i jest to całkiem co innego. Narodzony z Ducha. Bóg jest Duchem i ci, którzy Go czczą muszą czcić Go w duchu.

Samarytanka mówi: wiem, że przyjdzie Mesjasz i wszystko nam oznajmi. Jezus jej odpowiada : ?Ja, który mówię z tobą jestem nim.? I co się stało? Niewiasta pozostawiła dzban, jakby zapomniała, że przyszła naczerpać wody i pobiegła do miasta,aby powiedzieć ludziom o wszystkim co przeżyła.

Ewangelizacja z wielkim sukcesem. Ten czas jest tu! Czcić w duchu i w prawdzie! Co to znaczy czcić Boga w duchu? Wielu ludziom stawiałem to pytanie i zawsze otrzymywałem niejasną odpowiedź związaną z modlitwą. Biblia mówi dokładnie ?Ojciec szuka czcicieli ? chwalców?. Jezus przyszedł na ziemię jako światłość i szuka czcicieli dla swojego Ojca.

Jezus powiedział do kobiety: "gdybyś znała dar Boży i tego, który mówi do ciebie" Kto jest tym darem? Jezus! Jeśli Go przyjmujemy to mamy wszystko w Nim.

Co to znaczy modlić się w duchu? Ap. Paweł wyjaśnia to w 1Kor.14,1-5 Jezus mówi, aby czcić Boga w duchu i w prawdzie. To nie znaczy, że Duch Święty używa naszego języka, lecz to nasz duch ma czcić Boga, gdy po naszym narodzeniu na nowo stał się żywy dla Boga. Duch Święty obdarowuje naszego ducha. Nasz duch to nie Duch Święty.

Jeżeli nasze modlitwy nie posiadają duchowej treści to są tylko z ciała. Ap. Paweł w liście do Rzymian 8,26 mówi, że Duch Święty wstawia się za nami i wspiera nas w tym o co mamy się modlić. Modlitwa rozumem jest wstawianiem się przed Bogiem w celu nawiązania z Nim społeczności. Duch Święty wstawia się za nami i podaje informacje naszemu duchowi i stajemy się partnerami w modlitwie.

Modlitwa rozumem może być użyteczna lub nie w modlitwie wstawienniczej według naszego zrozumienia. Gdy nie wiemy o co się mamy modlić Bóg dał nam cudowny dar w postaci nowych języków. Żaden z darów Ducha Świętego nie jest tak zwalczany jak mówienie innymi językami, a jest on tajemniczą Bożą bronią! To jest broń czcicieli Pana i instrument, przez który mamy możliwość przychodzenia do bliskości Bożej.

Ktoś powie; u nas modlą się w nie ładzie, jeden przez drugiego. Nie, oni modlą się razem! To jest pomieszanie pojęć.

Będąc na polu misyjnym mogłem zobaczyć jak modlą się w Brazylii czy w Korei. Kiedyś czytałem o luteranach w Korei a potem kiedy już tam byłem zobaczyłem ich modlitwę jako ?święte widowisko?. To w jaki sposób modlili się oni na językach nie było chaotyczne lecz wspólne, harmonijne.

Bóg chce, abyśmy wspólnie Go wywyższali i oddawali Mu chwałę. Jeden w polu na traktorze, inny na ośle czy wielbłądzie w Afryce, jeszcze inny gdzieś w buszu, ale wszyscy wznoszą ku Bogu w swej modlitwie chwałę i cześć.

Śpiewamy głośno, ale milkniemy, gdy zaczynamy się modlić. Możemy śpiewać indywidualnie lub wspólnie. Jeśli ktoś nie śpiewa, gdy wszyscy inni śpiewają, pytamy się go dlaczego nie śpiewa. A jeśli chodzi o modlitwę to czekamy kto będzie się modlił; jeden, drugi, trzeci, a przecież czciciele są poszukiwani! Ci co swoje serce przed Panem w społecznej modlitwie ?wylewają?.

Rozumiem, że uwielbiać Boga nie można z samego siebie, ale to Bóg musi człowieka najpierw napełnić. Dlatego pij z tej wody żywej. Przyjmij Ducha Świętego i ciągle na nowo pij tę wodę, a będzie jej przybywać i albo naczynie pęknie albo się będzie przelewać. Zapora, kiedy się napełni to się przelewa. Należy trzymać się źródła ponieważ tam nie kapie lecz płynie obficie. Miej nadstawione swe naczynie aż będzie się przelewać wdzięcznością, chwałą, i uwielbieniem. Jeśli stanie się to udziałem jednego i pochwyci go Duch Święty to przeniesie się to również na innych i popłynie jak wodospad.

W 4 rozdziale Ew. Jana czytamy o ważnej sprawie, która jest opisana w połączeniu z historią życia Samarytanki. Pan Jezus wymaga od uczniów pracy w Królestwie Bożym. ?Czy wy nie mówicie: jeszcze cztery miesiące, a nadejdzie żniwo. Otóż mówię wam: podnieście oczy swoje i spójrzcie na pola, że są już dojrzałe do żniwa.? Uczniowie przynieśli jedzenie dla Jezusa i prosili Go, aby jadł, ale On rzekł do nich: ?ja mam pokarm do jedzenia?. Uczniowie zaczęli się zastanawiać, czy ktoś inny przyniósł Mu jedzenie. On innymi słowy powiedział im, że już się najadł, że jest zadowolony i czuje się dobrze. ?Pokarmem moim jest pełnić wolę tego, który mnie posłał i dokonać jego dzieła?. Jego zaś wolą jest uwielbianie Go. Jedna dusza się nawróciła ? oto mój pokarm.

Czciciele Pana pracują. Takich czcicieli Bóg szuka. Osoba zraniona przez grzech została uratowana. Tylko Duch Święty może przekonać o grzechu, sprawiedliwości i sądzie. Tylko prze Ducha Świętego ludzie mogą się dowiedzieć, że są zgubieni i znaleźć łaskawego Boga. Jestem zgubiony a Jezus Chrystus jest moim zbawicielem. To co Duch Święty czyni jest naprawdę fantastyczne.

Krew Jezusa Chrystusa oczyszcza serce, a Duch Święty je napełnia. Serce i usta tak pełne wdzięczności, że nie starcza słów, aby to wyrazić i Jezus przez Ducha Świętego daje inną mowę, aby wyrazić to i uczcić Ojca. Boże, odpuść nam, chcemy pić wodę żywą, a kiedy ją pijemy to nasze życie będzie doprowadzane do porządku, a wszystkie grzechy, jakie by nie były, będą przebaczone. Jezus jest tu, a krew Jego jest wystarczająca na zupełne oczyszczenie.

Opowiem wam świadectwo z misji w byłym Związku Radzieckim. W mieście, gdzie była urządzana ewangelizacja jeden człowiek z ulicy zapytał się wierzącego, czy też może przyjść na ewangelizację. Było to dziwne pytanie, przecież to była publiczna ewangelizacja i każdy mógł przyjść.

Człowiek ten opowiedział, że kiedy był w więzieniu, żeby przeżyć musiał ulec naciskowi mafii, która w nim panowała i zmusiła go do złożenia podpisu własną krwią diabłu.

Po usłyszanej ewangelii krew Jezusa okazała się mocniejsza niż ludzka, ona go oczyściła i zbawiła. Człowiek ten nazywał się Aleksander i po niedługim czasie został ochrzczony. Kiedy wyszedł z wody zaczął uwielbiać Boga w Duchu Świętym.

Duch Święty nie jest dany po długoletnich zasługach i wierności w drodze za Panem, lecz na początku, bo to jest z łaski. Bóg takich szuka, którzy są nowozrodzeni i ochrzczeni Duchem Świętym i ogniem.

 


- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach

fShare
0