Czytelnia

Nie hańba, ale zaszczyt

Minsjusz.

Mincjusz Feliks (II/III wiek):

     Co się tyczy tego, że często nazywają nas biedakami, to nie jest dla nas bynajmniej hańbą, ale zaszczytem. Jak bowiem duch słabnie pod wpływem dobrobytu, tak tężeje przez umiarkowanie. Zresztą jak może być ubogim ten, kto nie potrzebuje niczego, kto nie pożąda obcego dobra, kto jest bogaty w Bogu? Raczej ten jest biednym, kto mając wiele, jeszcze więcej pragnie. Powiem jednak, co myślę: nikt nie może być tak biedny, jak był przy urodzeniu. Ptaki żyją nie mając ojcowizny, bydło z dnia na dzień się pasie, a przecież wszystkie te stworzenia dla nas przyszły na świat i my nawet nie pragnąc posiadamy to wszystko.

     Jak wędrownik tym lepiej idzie, im lżejszy jego tobołek, tak w wędrówce życia ten szczęśliwszy, kto ubóstwem się podpiera i nie stęka pod ciężarem bogactw. Zresztą prosilibyśmy Boga o bogactwa, gdybyśmy je uważali za pożyteczne. Przecież mógłby nam użyczyć trochę Ten, kto posiada wszystko. Ale my wolimy gardzić bogactwami, a nie posiadać je; pragniemy dla siebie raczej niewinności, prosimy o siłę wytrwania, wolimy żyć cnotliwie niż rozrzutnie.
 

 

- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach

fShare
0