Czytelnia

Bazyli o chciwym bogaczu

Bazyli (IV wiek) włącz .

Bazyli (IV wiek):

"Pola pewnego bogacza obficie obrodziły.
Zastanawiał się przeto w duszy i mówił: Co pocznę? Zburzę swoje spichlerze, a pobuduję większe" (Łk 12, 16-18).
Dlaczegoż to obficie obrodziły pola człowieka, który z urodzaju nie zamierzał uczynić nic dobrego? Aby jaśniej ukazała się cierpliwość Boga, którego dobroć rozciąga się nawet na takich ludzi. "Spuszcza bowiem deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych, i każe wschodzić słońcu swemu nad złymi i nad dobrymi" (Mt 5, 45). A taka dobroć Boża większą ściąga karę na złych ludzi. (...)

"Co pocznę?" Któżby się nie litował nad człowiekiem w takim uciśnieniu? Biedny on z powodu dobrych zbiorów, nędzny z powodu posiadanych dóbr, nędzniejszy z powodu oczekiwanych. Bo ziemia nie dochody mu przynosi, ale rodzi westchnienia, nie obfitość plonów mu przynosi, lecz troski, zmartwienia i ciężkie kłopoty. Toteż jęczy podobnie jak biedak. Bo czyż nie taki głos wydaje, jak ten, którego gnębi nędza?
"Co pocznę?" Skąd wezmę pożywienia? Skąd przyodzienia? Tak właśnie odzywa się bogacz. Boleje w sercu pożerany przez troskę. Co innych cieszy, to chciwca martwi. Nie raduje się on tym, że ma w domu wszystkiego pod dostatkiem, ale duszę jego dręczy bogactwo wokół płynące i przelewające się z komór. Dręczy go obawa, by nie wyszło ono jakoś na zewnątrz i nie stało się środkiem wspomożenia dla potrzebujących.

Artykuł pochodzi ze strony:

http://refleksje-ucznia-jezusa.bloog.pl/

 

- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach

fShare
0