Czytelnia

Czy Bóg w twoim życiu policzył do 77?

Szymon Lambert włącz .

Czy Bóg policzył do...W Ewangelii Łukasza czytamy o tym, jak jeden z uczniów poprosił Jezusa, by nauczył ich modlić się. Pan Jezus nie pozostał obojętny na jego prośbę. Chwilę później padają słowa, które znamy jako “Modlitwa Pańska” czy też, modlitwa “Ojcze nasz”. Wyraża ona chwałę dla Boga, Jego uwielbienie, ale mówi też o potrzebach człowieka.
Kiedy się zgromadzamy na naszej społeczności, często jednym głosem wypowiadamy słowa tej modlitwy, modlitwy, która może okazać się bardzo “niebezpieczna”. Nie wiem, czy to jest jeden z powodów, dla których rzadko byłem świadkiem, by tymi słowami i w taki sposób modlono się w innych społecznościach. Napisałem “niebezpieczna”, ponieważ, jeżeli człowiek nie będzie rozumiał w pełni znaczenia słów, które wypowiada, a co za tym idzie nie będzie żył z nimi w zgodzie, to właśnie dla niego może ona okazać się “niebezpieczna”.

“Módlcie się więc tak: "Ojcze nasz w niebie! Niech będzie święcone imię Twoje. Niech przyjdzie Twoje królestwo, niech Twoja wola będzie czyniona na ziemi tak jak w niebie. Daj nam pokarm, którego nam dziś potrzeba. Przebacz nam, co uczyniliśmy źle, jak i my przebaczyliśmy tym, którzy nam źle uczynili. I nie wystawiaj nas na ciężką próbę, ale chroń nas przed Złym. Bo królestwo, moc i chwała są Twoje na wieki. Amen".  - (Mat 6:9-13 KŻNT)

W jednym miejscu wypowiadamy słowa (tu skorzystam z kilku przekładów):
“I odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom” - (BW)
“I przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili” – (PUBG)
“Przebacz nam, co uczyniliśmy źle, jak i my przebaczyliśmy tym, którzy nam źle uczynili.” – (KŻNT)

Tu znajduje się owe “niebezpieczeństwo”, ale dla człowieka, który nie rozsądził tego słowa i nie zrozumiał, że prośba, którą zanosi jest uwarunkowana od jego działania, od jego serca.
W tym miejscu bowiem Bóg innymi słowy mówi: “Przebaczę tobie winy twoje tak samo, jak ty przebaczyłeś bratu winy, które popełnił wobec ciebie. Jeśli jemu zatrzymałeś i ja zatrzymam tobie”. To nie są tylko słowa.

W księdze Joba 35:13 czytamy: “Doprawdy, Bóg nie wysłuchuje pustych słów, Wszechmocny nie zważa na nie”, a w Ewangelii Jana 9:31 znajdziemy takie słowa: “Wiemy, że Bóg nie słucha grzeszników, ale jeśli ktoś boi się Boga i czyni Jego wolę, Bóg go słucha.”

Jeśli przyszedł do ciebie twój brat i wyznał, że zawinił wobec ciebie a ty nie chcesz mu odpuścić, to Bóg nie może postąpić i z tobą inaczej. Twoje zgięte kolana i twoje prośby będą jedynie “pustymi słowami”.  Nadal zostajesz ze swoimi grzechami – nie są ci odpuszczone bo “Bóg nie słucha grzeszników”.

W ten sposób społeczność z Bogiem jest ograniczona.
Rozwiązanie jest proste, choć bywa trudne – odpuścić, przebaczyć, aby tego samego dostąpić.
Może ktoś jednak powie: „Ależ ile razy można! Ile razy mam jemu wybaczyć? Przecież on jest niereformowalny. Ciągle z nim problemy.”

A czy w twoim życiu Bóg policzył do siedemdziesięciu siedmiu?

“Zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek byście związali na ziemi, będzie związane i w niebie; i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.  Nadto powiadam wam, że jeśliby dwaj z was na ziemi uzgodnili swe prośby o jakąkolwiek rzecz, otrzymają ją od Ojca mojego, który jest w niebie.  Albowiem gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich.  Wtedy przystąpił Piotr do niego i rzekł mu: Panie, ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli przeciwko mnie zgrzeszy? Czy aż do siedmiu razy?  Mówi mu Jezus: Nie powiadam ci: Do siedmiu razy, lecz do siedemdziesięciu siedmiu razy “ - (Mat 18:18-22 BW)

Czytamy tu o zgromadzeniu ludzi wierzących. Może to być tylko kilka osób. Jednak bywa, że jeden zawini wobec drugiego.
Piotr pytał Jezusa nie o to, czy należy przebaczyć, bo dobrze wiedział, że tak trzeba.
Mówiąc dzisiejszym językiem Piotr mówi: „Panie ile razy mam mu odpuścić? Ileż to razy można?!”

Czasem i w naszym życiu może pojawić się ktoś, kto będzie nieustannie nas ranił i krzywdził. Może niektórych zaliczyliśmy już do “beznadziejnych” przypadków. Odizolowaliśmy się od nich. Nie chcemy z nimi mieć nic wspólnego. Ale przychodzą, żałują.
Może my sami dla innych jesteśmy podobnym “problemem”. Niełatwo z tym żyć. Jak to się mówi: “Ręce opadają”. Brakuje sił, brakuje wiary.

“Miejcie się na baczności. Jeśliby zgrzeszył twój brat, strofuj go, a jeśli się upamięta, odpuść mu.  A jeśliby siedmiokroć na dzień zgrzeszył przeciwko tobie, i siedmiokroć zwrócił się do ciebie, mówiąc: Żałuję tego, odpuść mu.  I rzekli apostołowie do Pana: Przydaj nam wiary.” - (Ew. Łukasza 17:3-5 BW)

Żyjemy u schyłku czasów. Na świecie jest coraz więcej zła. Dotyka ono również ludzi wierzących, powodując wiele cierpienia i łez. Coraz trudniej o przebaczenie. Ludzie są nieprzejednani.
Dlatego nasz Pan Jezus daje nam wskazówki jak żyć, jak przebaczać. Może trudno to dzisiaj nam pojąć, trudno zrozumieć, jeszcze trudniej zrobić. Dlatego wołajmy tak jak wołali apostołowie: “Przydaj nam wiary”

Przydaj nam wiary – Panie Jezu!

Szymon Lambert

 

- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach

fShare
5