Czytelnia

Nauka moralna dla dzieci

Piotr Legatowicz włącz .

Nauka moralna dla dzieci - obrazek KPJChJak ziemia posiada niebo, a człowiek umysł, tak ludy posiadają swoje elity. Najmędrsi danego narodu, jako jego przewodnicy i opiekunowie, chcą dla niego jak najlepiej. W tym celu angażują się w oświatę, to znaczy w przekonywanie maluczkich, że chrześcijaństwo to zbrodniczy zabobon, a dobro i zło definiowane jest w biurowcach i objawiane przez media; że odebranie życia dziecku w łonie matki jest dobrem, homoseksualizm jest normalnością, małżeństwo farsą, a zdrada małżeńska przygodą; że miłość to seks, seks to sport, a sport to nacinanie frajerów na kasę; że przemoc na ekranie łagodzi obyczaje dzieci, a klaps czyni je agresorami; że mężczyzna ma być posłuszny kobiecie, a kobieta nie może być gospodynią domową. Do wielu innych dziwnych rzeczy przekonują maluczkich wielcy tego świata.
Tak jest obecnie, ale czy zawsze tak było? Oto przykład zupełnie innego rodzaju oświaty -  nienowoczesnej, bo z roku 1853.

Jakub

"Prawdy, to jest nauka moralna dla dzieci".

Przez Ignacego Piotra Legatowicza, Magistra Filozofii, b. Etatowego Dozórcę szkół: Lepelskiej, Połockiej i Wiłkomirskiej, Kollegialnego Radcę, Kawalera Orderu S. Stanisława 3 Klassy, mającego znak nieskazitelnej służby za XXV lat.
Nakładem Autora.
Wilno. W Drukarni Józefa Zawadzkiego.
1853
 


[Fragmenty]

5.
Bóg jest to duch wiekuisty,
Święty, niepojęty, czysty.

6.
Nikt nie widział Boga zmysłem;
Pojmujemy Go umysłem.

7.
Trzeba, byś się upokorzył
Przed tym, który wszystko stworzył.

10.
Mądrość twą zasadzaj na tem,
Że sam Stwórca rządzi światem.

11.
Wiedz, że sam Stwórca się trudzi
Losem i stworzeń i ludzi.

14.
Bóg się wszelkim grzechem brzydzi;
Co czynisz, pomnij, Bóg widzi.

16
Bóg czyta w sercu człowieka,
I skrytych myśli docieka.

18
Duszy swojej nie zagubi,
Kto o Bogu myśleć lubi.

19
Przedewszystkiem nieskończenie
Dbaj o duszy twej zbawienie.

20
Sprawiedliwości jest miara,
Jest nagroda, jest i kara.

24
Bez łaski Boga nic zgoła
Człek, choćby co chciał, nie zdoła.

30
Spodziane z niespodzianego;
Bo u Boga nic trudnego.

31
Czuwa wszechmocna opieka
Nad losem prawego człeka.

35
Bez woli, co światem władnie,
Włos z głowy naszej nie spadnie.

36
Dla błahych spraw potwierdzenia,
Nie wzywaj Boga imienia.

41
Cny człowiek żyje ze strachem
Z bezbożnym pod jednym dachem.

42
Kochaj ludzi, choć zdań różnych,
Ale unikaj bezbożnych.

45
Wiary drogie upominki,
Dobre chęci i uczynki.

46
Nie czynić dobrze przywara:
Martwa bez uczynków wiara.

48
Trudno bez wiary pochodni
Ujść rozpaczy, albo zbrodni.

49
Wiara, gdy się w człeku zjawi,
Cieszy go, leczy i zbawi.

53
Jak klęsk, choroby i zgonu,
Tak się lękaj zabobonu.

54
Trudne do leczenia trądy,
Trudniejsze stare przesądy.

55
Słabej jest ten człowiek wiary,
Co wierzy w gusła i w czary.

57
Gdzie się oświata rozsiała,
Tam wnet upadła kabała.

60
Wykładacz snów się bogaci,
A gmin głupi zawsze płaci.

65
Bez religii oświata,
Rodu ludzkiego zatrata.

67
Cnota niczem nieskalana,
Nie suknia, czyni kapłana.

69
Modlitwa przy szczerej skrusze,
Balsam na strapioną duszę.

70
Na skrzydłach modłów nam trzeba
Unieść się z ziemi do Nieba.

71
Módlmy się szczerze do Pana,
Nim przyjdzie noc nieprzespana.

72
Modły, pokuta, żal, skrucha,
Gonią od nas złego ducha.

73
Modlitwa cuda w nas robi:
Do dzieł świętych nas sposobi.

77
Skromne modły wznoś do Nieba
Wie Bóg, czego nam potrzeba.

80
Gdy jak chcemy się nie staje,
Wie Bóg, czemu nam nie daje.

82
Wtenczas tylko modły godne,
Gdy serce z ustami zgodne.

85
Nic u Niebios nie wybłaga
Ten, kto drugim nie pomaga.

87
Marnie ten pacierze szepce,
Kto wprzód grzechów nie podepce.

93
Prawo napisane w Niebie:
Kochaj bliźnich, jak sam siebie.

95
Znajduj w ludziach dobrą stronę,
Na przywary spuść zasłonę.

97
W dobrych czynach rozkosz czujem;
Dobrych czynów nie żałujem.

99
Po dobrych czynów spełnieniu
Znajdziesz zapłatę w sumieniu.

100
Czyńmy dobrze ludziom w biedzie,
Póki zegar życia idzie.

103
Błogo po pięknym uczynku
Pójść do wiecznego spoczynku.

109
Zły, kto dobrodziejstwa sieje,
Zżynać je mając nadzieję.

110
O dobrodziejstwach mów skromniej.
Żeś dał, nie myśl; żeś wziął, pomnij.

111
Ludzkim wykarmiony mlekiem,
Bądźże dla ludzi człowiekiem.

113
Chmiel się opiera na żerdzie,
Ubóstwo na miłosierdzie.

121
Ten, kto biednym coś zalicza,
Bogu na lichwę pożycza.

123
Lżej jest nędzę ciężką znosić,
Niż ludzi o pomoc prosić.

124
Najlepiej zażyte krocie,
Dane wdowie, lub sierocie.

127
Z prawdą nie nacieraj żwawo:
Prawda jest gorzką potrawą.

130
Prawdy, choćbyś żył w ucisku,
Nie wyrzekaj się dla zysku.

132
Cny ojciec dzieci swe skłania
Do prawdy zamiłowania.

136
W człeku to jest cnoty znamię,
Że nawet żartem nie kłamie.

142
W dziejach ludzkich widzim rzędem,
Że błędy idą za błędem.

143
Znajdziem, że u nas i wszędy,
Wielkich ludzi wielkie błędy.

144
Ten, co świat stworzył i rządzi,
Bóg tylko jeden nie błądzi.

146
Policz tych do mężnych cechu,
Co umieją powstać z grzechu.

155
Ścieżka do cnoty wśród głogów:
Bita droga do nałogów.

157
Co złe, złem i nazywaj,
W gronie dobrych rad przebywaj.

159
Tam jest niecnych ludzi liga,
Gdzie się to lęgnie intryga.

161
Zły człowiek najlepsze chęci
Wydrwi, wyśmieje, wykręci.

162
Człek cnotliwy wchodzi drzwiami,
Dla niecnych okna wrotami.

164
Nie daj do złego pobudki;
Małych przyczyn wielkie skutki.

165
Cudze na słońcu, a nasze
Zło kryjemy na poddasze.

169
Pomnij, żeś marnie dzień stracił,
Gdyś się cnotą nie zbogacił.

170
Wszyscyśmy z gliny, lecz oto
Różnimy się tylko cnotą.

171
Ród, piękność, złoto, urzędy,
Często są to losu błędy.

172
Jak przed wdziękiem gaśnie złoto,
Tak wszystko gaśnie przed cnotą.

173
To nie są bajki, wiek złoty;
On jest i dziś, gdzie są cnoty.

174
Wszyscy cześć cnocie oddają,
Nawet źli ją poważają.

176
Cnoty do bogactw prowadzą,
A bogactwa cnót nie dadzą.

180
Lepsza jest cnota, choć w błocie,
Niźli niecnota we złocie.

181
Lepsza cnota, chociaż żebrze,
Niż złość, choć jada na srebrze.

184
Nie oblewaj się woniami,
Raczej daj się czuć cnotami.

185
W ogniu doświadczamy złota,
W klęskach doświadcza się cnota.

186
Najpierwsze cnoty wrażenia
Chronią młodzież od skażenia.

188
Cnotliwy, w kim trwa chęć wrząca
Przetrwać poczciwym do końca.

191
Zwyczajnie cnotliwa dusza
Na występek się obrusza.

193
Dla przyjaźni, ni za złoto,
Nie nazywaj zbrodni cnotą.

197
Zbytek i złe obyczaje
Z posad wywracają kraje.

198
Miły sen, miłe marzenia,
Dary czystego sumienia.

199
Sumienie karze plag rojem:
Wstydem, smutkiem, niepokojem.

200
Najtrudniejsze do leczenia
Są to wyrzuty sumienia.

214
Skrzywdzeni! Miejcie cierpliwość:
Jest Bóg, jest i sprawiedliwość.

218
Kto złych chwali, dobrym szkodzi,
Dobroci swej nie dowodzi.

222
Codzień w wieczór zrób rachunek,
Czyś zasłużył na szacunek?

224
Miej tę krainę za biedną,
Gdzie łotr z poczciwym za jedno.

225
Żyją przodki, choć są w grobie,
I ty nie daj umrzeć sobie.

226
Nikt bez Bozkiego natchnienia
Nie został wielkim z imienia.

228
Lepsze, powiem w krótkim rymie,
Od tytułów dobre imię.

232
Pokora zmniejsza ułomność,
Podwaja zasługę skromność.

240
Zemsta, namiętność bezbożna;
Dobrodziejstwem mścić się można.

257
Wesołość tylko prawdziwa
W cnotliwem sercu przebywa.

258
Zła radość, mędrzec dowodzi,
Po której w ślad smutek chodzi.

262
Zacna praca swoim skutkiem,
Odnosi triumf nad smutkiem.

263
Złocone dachy i strzechy
Mają smutki i pociechy.

264
Taka jest śmiertelnych dola,
Każdy z nas ma swego mola.

266
Gdy cię gryzie troska sroga,
Złóż wszystkie troski na Boga.

273
Umieć jest nie małą sławą,
Łączyć pożytek z zabawą.

275
Przysłowie mówi: głupiego
Poznajem po śmiechu jego.

277
Nie miej we zwyczaju z śmiechem
Mówić o tem, co jest grzechem.

278
Zły żart, gdy ten kogoś boli;
Zażywaj żartu jak soli.

282
Zły człek rad ze wszystkich szydzi:
Złemu oku źle się widzi.

286
Ciężkie zwykł zadawać rany
Język ostry, wyuzdany.

293
Skargom, zażalonych mowie,
Miej zwyczaj wierzyć w połowie.

297
Odstręczy od siebie ludzi,
Kto ich wielomówstwem znudzi.

301
Plotkarz, oprócz pośmiewiska,
Niech nic w domu twym nie zyska.

304
Cudzych tajemnic nie badaj.
Co wiesz, wszystkim nie powiadaj.

306
Słowo nie wiatr, wiernie dane
Ma bydź święcie dotrzymane.

319
Jest czemś przed prawdy obliczem,
Kto już poznał, że jest niczem.

322
Pokora, jak ktoś namienia,
Przebija niebios sklepienia.

323
Pochlebstwo wzrok nam zasłania,
I prawdzie przystępu wzbrania.

326
Wierzcie, nie będzie ten w Niebie,
Kto tylko żyje dla siebie.

327
Niewdzięcznością Bóg się brzydzi,
I świat też jej nienawidzi.

329
Od psów wdzięcznych za kęs chleba
Uczyć się wdzięczności trzeba.

335
Nie radź, gdy nie umiesz radzić:
Bo złą radą możesz zdradzić.

343
Pozbawion wszelkiej zacności,
Kto szczęściu drugich zazdrości.

345
Dobry przykład w swej istocie
Lepszy, niż napomnień krocie.

350
Nie zapobiedz wnet zgorszeniom,
Jest się dadź szerzyć płomieniom.

362
Co masz czynić nie powiadaj,
Wiele rób, a mało gadaj.

366
Żaden mędrzec dziś nie zgadnie,
Jaki los dlań jutro padnie.

274
Czyśmy z książąt, czyśmy z kmieci,
Jednegośmy ojca dzieci.

380
Na tem zgoda z ciałem ducha,
Że duch rządzi, ciało słucha.

388
Dla mądrych cudza przygoda
Zbawienną naukę poda.

390
Nigdy ten człek nie pobłądzi,
Kto się zdaniem mędrszych rządzi.

391
Skorzystał z mądrości ćwiczeń,
Kto ma Boga za cel życzeń.

392
Głupstwo ze swojej istoty,
Jest to gatunek ślepoty.

393
Głupi tylko przeczyć umie,
Myśli mędrca nie rozumie.

395
Ucz się z cudzej ciężkiej doli,
Nie puszczać cugli swej woli.

396
Węglem jest człowiek złej woli;
Jeślić nie spali, osmoli.

399
Ten jest, był i będzie wolny,
Kto do występku niezdolny.

405
Klejnot nieznany u świata,
Młode wraz z rozumem lata.

407
Niech rodu i twarzy szpetność
Ozdobi czynów szlachetność.

408
Ten głupstwo swe jawnie głosi,
Kto się z piękności wynosi.

412
Całe swe męztwo natężył
Ten, kto sam siebie zwyciężył.

413
Boisz się piorunów, grzmotów,
A czemuś źle czynić gotów?

427
Wyższy siedząc w wyższym rzędzie,
Niech dla niższych ojcem będzie.

442
Zapłać słudze, nakarm, odziej;
Sługa twój nie będzie złodziej.

445
Dobry pan ma swoich kmieci
Za swych braci, za swe dzieci.

446
Niech kocha kmiotków jak braci,
Kto się trudem ich bogaci.

450
Zyskał, kogo chęć uniosła
Jąć się dobrego rzemiosła.

464
Ogniem probujemy złota,
Złotem probuje się cnota.

466
Ubóztwo, czarny chleb z solą,
Przy cnocie, nie jest niedolą.

470
Ten szczęśliwy, zdaniem mojem,
Kto umie poprzestać na swojem.

478
Nikt się tem długo nie bawił,
Czemu Bóg nie błogosławił.

483
I przyjaciela i wroga
Kochać każe prawo Boga.

486
Chroń się przyjaciół z nazwiska:
Nie zawsze kocha, co ściska.

488
Straszne morza nawałności
Są to nasze namiętności.

489
Namiętności, (mądrzy głoszą),
Są-to konie, co unoszą.

490
Wysoki szczebel mądrości,
Jest hamować namiętności.

496
Dawno tę prawdę świat głosi,
Że pyszny równych nie znosi.

497
Zarozumiały i hardy
Nic nie zyska, oprócz wzgardy.

498
Nie plwaj w wodę, mówią starzy:
Bo się czasem napić zdarzy.

499
Choć ci szczęścia błyśnie gwiazda,
Nie wstydź się własnego gniazda.

512
Pijaństwo rys Bóztwa z nas sciera:
Ono nam rozum odbiera.

513
Poplamił się sprośnym czynem,
Czy się śpił wódką, czy winem.

523
Kto nie dojadł, nie żałował;
Kto jadł nadto, przychorował.

533
Mądry, co mówi uczenie,
Mędrszy, co ma doświadczenie.

548
Niedbały o własne rzeczy,
Będzie miał cudze w złej pieczy.

555
Cny zarobek długo słynie,
Zły nabytek rychło zginie.

572
Po cóż się skępstwem tak dławisz?
Gdy wszystko tutaj zostawisz.

578
Nie to dobre, co jest modne,
Ale to, co jest wygodne.

579
Z tonu, mody, etykiety,
Głupi szukają zalety.

581
Lubiący ubiory strojne,
Są to kupców krowy dojne.

582
Godna jest litości młodzież,
Której całą krasą odzież.

598
Zle skierowane nauki.
Klęska na syny i wnuki.

599
Bez cnoty i roztropności,
Nauka nie ma wartości.

602
Nauczaj się przez ciąg wieku,
Widzieć człowieka w człowieku.

603
Ucz się w pierwszej życia scenie,
Znosić chłód, znój, głód, pragnienie.

608
Starannie miej to na względzie,
Kto twe dzieci uczyć będzie.

611
Kto źle drugich poprawuje,
Nie nauczy, lecz popsuje.

615
Zalety ojców i matek,
Wielkim posagiem dla dziatek.

616
Słusznie rodziców winują,
Których dzieci nie szanują.

618
Obowiązek ojców, matek,
Szczepić cnoty w serca dziatek.

621
Zle dobru dzieci zaradza,
Kto swym dzieciom zbyt dogadza.

626
Błogosławione te matki,
Co karzą za zło swe dziatki.

630
Ma dary świętego Ducha,
Kto rodziców czci i słucha.

631
Dzieci z złemi przywarami
Będą złymi rodzicami.

632
To sławę rodziców szpeci,
Gdy źle wychowują dzieci.

634
Złymi czyni wychowanie
I ze złymi obcowanie.

636
Czujnie prowadź córkę, syna;
Złe dzieci, rodziców wina.

638
Nie bajki, lecz mądre zdania
Są zasadą wychowania.

643
Ten rozkazuje bez skazy,
Kto nawykł spełniać rozkazy.

646
Zły los serce w nas hartuje,
Dobry słabi je i psuje.

647
Choć cię los w nędzy zagrzebie,
Ty szczęściem drugich ciesz siebie.

654
Syt o chlebie i wodzie
Ten, kto jest sam z sobą w zgodzie.

659
Nie wart kosztować słodyczy,
Kto nie kosztował goryczy.

661
Wierzcie, do zawarcia powiek
Sprawcą swych nieszczęść sam człowiek.

663
Im więcej nieszczęść na człeka,
Tem zwyczajnie mniej narzeka.

665
Złość z zawiścią nas rozwodzą,
A czas i nieszczęścia godzą.

666
Na nieszczęścia ludzie mruczą;
A nieszczęścia bardzo uczą.

667
Bieda uczy kolcy swemi
Litować się nad biednemi.

668
Kto się kąpie w błogiej doli,
Wątpi, czy kogo coś boli.

669
Pomnij w złej życia godzinie
Na tę prawdę: i to minie.

670
Czemże są życia gorzkości,
W porównaniu do wieczności?

671
Gdy cię spotka ciężka dola,
Mów: Boże bądź Twoja wola!

672
O ludzie! Bądźcie lepszymi,
A będziecie szczęśliwymi.

679
Gdy Bóg z nami, próżna trwoga:
Bo któż jest wyższym od Boga?

680
Na tym świecie, zważcie sami,
Próżność jest nad próżnościami.

684
Pomnij sobie w każdym czasie,
Że jesteś tu na popasie.

686
Najczęściej ludzkie nadzieje
Niepomyślny wiatr rozwieje.

693
Życie ślepych, mojem zdaniem,
Jest ustawicznym konaniem.

696
W życiu naszem, można przysiądz,
Kropla miodu, żółci tysiąc.

697
Jak bez much nie bywa Sierpień,
  Tak nasze życie bez cierpień.

700
Gdy dojdziesz kresu tułactwa;
Staniesz się pastwą robactwa.

703
Nie lęka się grobu cieśni,
Kto się obmył z grzechów pleśni.

706
Żyje ten dobrze (myśl święta),
Kto zawsze na śmierć pamięta.

707
Nie umarł, z śmierci się śmieje,
Kto z sobą w grób wziął nadzieję.

708
Gdy biją godziny, ćwierci,
Myśl żeś o krok bliższym śmierci.

711
Nie wiesz, gdyć padnie los srogi;
Bądź zawsze gotów do drogi.

715
Przyświeca nam od powicia
Nadzieja lepszego życia.

716
Szczęśliwy, kto się tem krzepi,
Że za grobem będzie lepiej.

 

 

fShare
0