Czytelnia

Dramat w trzech odsłonach

Waldemar Świątkowski włącz .

Dramat w trzech odsłonach

Odsłona I.

Jakże wiele jest w naszym życiu spraw opatrzonych klauzulą „MUSZĘ”!

  •     Musze skończyć szkołę
  •     Muszę mieć satysfakcjonującą mnie pracę...
  •     Muszę wykorzystać młode lata
  •     Muszę znaleźć odpowiadającego moim aspiracjom współmałżonka...
  •     Muszę mieć nowoczesny samochód...
  •     Muszę zadbać o zdrowie
  •     Muszę mieć czas na rozrywkę, hobby, na odpoczynek
  •     Muszę, muszę, muszę....

Bez większego zastanawiania zgadzamy się z takimi „postulatami” Przecież to tzw. „normalka”. Wszystko gra...
Dziwnym zbiegiem okoliczności dotyczą one naszego ziemskiego, doczesnego życia.
Naszego, nietrwałego przecież, namiotu... 2 Kor. 5,1.

Odsłona II.

Spróbujmy opieczętować klauzulą „MUSZĘ” następujące stwierdzenia:

  •     Muszę iść na nabożeństwo. Każde! Również te tygodniowe!....
  •     Muszę pomodlić się na nabożeństwie...
  •     Muszę zrezygnować z oglądania TV, z chodzenia do kina...
  •     Muszę regularnie czytać Słowo Boże
  •     Muszę oddać do zboru dziesięcinę...
  •     Muszę być zaangażowany w życie zboru...
  •     Muszę podporządkować swoje życie Słowu Bożemu, chociaż tak nie pasuje do moich oczekiwań...
  •     Muszę przebaczyć, nie czekając nawet na przeprosiny winowajcy...
  •     Muszę zrezygnować „ze swego”, znowu ja muszę ponieść stratę. W imię pokoju i zgody...
  •     Muszę okazać serce tej nieznośnej, dokuczliwej osobie


O! Coś tu nie tak! Jak to: „muszę”? A kto mnie zmusi? Mam swoje zajęcia, swoje ważne sprawy i nawet na ich realizację nie starcza mi czasu. Od spraw zborowych są inni...
Poza tym – nikt nie będzie mnie zmuszał do przebywania z tymi, których nie cierpię! Co to ma znaczyć? Wypraszam sobie...
Nie irytuj się! Nic ci nie grozi. Na pewno nikt cię do niczego nie zmusi. Zrobisz tylko to, na co masz ochotę.
Pełna wolność! Pełny komfort w życiu....


Odsłona III.

No tak. Miał być przecież dramat, i co? Chwileczkę! Dramat (i to wielki) właśnie się zaczyna...
Początek nastąpi zaraz po okrzyku: „Oto oblubieniec, wyjdźcie na spotkanie!” Mt 25,6

„O Boże! Moja lampa gaśnie!! Pożyczcie oleju, prędko!”
„Nie mamy go na tyle, by pożyczać. Biegnijcie i kupcie...”
„A gdy one odeszły kupować, nadszedł oblubieniec... i zamknięto drzwi...” Mt 25,10


Koniec dramatu...


Epilog:

„Kto ma uszy niechaj słucha...”:
- „wchodźcie przez ciasną bramę...” Mt 7,13
- „Aby ci, którzy żyją, już nie dla siebie samych żyli...” 2Kor. 5,15
- „Wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, ale nie będą mogli...” Łuk. 13,24
- „...nie każdy, kto mi mówi Panie, Panie lecz tylko ten, kto czyni wolę Ojca mojego” Mt 7,21


Ważne pytanie: Muszę, czy nie muszę? Gdzie znaleźć naprawdę mądrego człowieka, który by poprawnie na nie odpowiedział?
Żył kiedyś taki Ktoś, kto nazwał się „Synem człowieczym” i będąc jeszcze bardzo młodym, już potrafił odpowiedzieć:

„Czyż nie wiedzieliście, że w tym, co jest Ojca mojego, Ja być MUSZĘ?” - Łuk. 2,49:

Waldemar Świątkowski

 

 

 

 Waldemar Świątkowski

 

 

 

- - - - - - -
Społeczność Chrześcijańska w Mikołajkach

fShare
0